Tajemnica zła i nowość chrześcijaństwa

Dziennikarze „Rzeczpospolitej" rozmawiają z arcybiskupem Ravasim kilka dnia po trzęsieniu ziemi w Abruzji. Samoistnie nasuwa się człowiekowi w takiej sytuacji pytanie: dlaczego?

Arcybiskup Ravasi wskazuje, że już biblijny Hiob borykał się z tym problemem. Mówi, że takie wydarzenia losowe pokazują skończoność tego świata. Bóg nie mógł stworzyć innego, tj. doskonałego świata, bo stworzyłby wtedy Siebie. Bóg pokazuje wyższość swojego planu nad oczekiwaniami człowieka. Daje więc odpowiedź nie w pełni zrozumiałą dla człowieka.

- Chrześcijaństwo dodaje jeszcze jeden element, ukazując, że ból i śmierć są również udziałem Boga. W chrześcijańskiej koncepcji świata Bóg nie stoi ponad cierpieniem i śmiercią. Zdecydował się doświadczyć ograniczeń, aby zasiać ziarno nadziei, ziarno zmartwychwstania. Zmartwychwstanie to jednak rzeczywistość wykraczająca poza ludzki czas i przestrzeń doczesną człowieka - mówi watykański duchowny w wywiadzie dla „Rz".

Biblia tłumaczona na język współczesny i ludzie online

Dalej arcybiskupa Ravasi mówi o tym, że na Biblii ukształtowana jest kulturowa świadomość Zachodu. Wskazuje choćby na etykę, która opiera się na Dekalogu i jako przykład podaje produkcję Kieślowskiego, który sam siebie uważał za agnostyka.

Arcybiskupa Ravasi cytuje tutaj Thomasa Stearnsa Eliota - jeżeli zapominamy o Biblii, to nie tylko nie potrafimy zrozumieć Voltaire'a i Nietzschego, ale zatracamy możliwość zrozumienia tego, co stworzyliśmy przez 20 stuleci - tłumaczy.

Młodemu człowiekowi język Biblii trzeba zamienić na jego własny język. - Kościół używa języka zrozumiałego wewnątrz struktur, ale nie jest on zrozumiały przede wszystkim na zewnątrz (...) To oczywiste, że zmieniając język coś tracimy, ale musimy zachować istotę przesłania - mówi arcybiskup Ravasi. Tłumaczy też, że największym wyzwaniem dla Kościoła są ludzie spędzający mnóstwo czasu w internecie. Mają później oni zupełnie inny kontakt z ludźmi. Takie pokolenie nazywa pokoleniem online.

Wracać do istoty

Pytany oto jak ściągać ludzi do kościołów, nie tylko w czasie uroczystości, hierarcha obnaża słabość New Age, najlepszego przykładu religijności bez wyrazistych konturów. Nazywa to religijnością fitness dla ciała i ducha.

- Moim zdaniem trzeba powrócić do kwestii zasadniczych: kwestii życia i śmierci oraz tego co po niej. Musimy wstrząsać, prowokować, a nie osładzać. Być jak mówił Chrystus bardziej solą niż miodem - diagnozuje duchowny.

Arcybiskupa Ravasi tłumaczy też zjawisko redefinicji takich pojęć jak np. małżeństwo. - Teraz każdy sam decyduje co jest dobre, a co złe. Sądzę, że Kościół powinien mieć odwagę głosić radykalną konieczność dokonywania wyboru w kwestiach istotnych, w oparciu o fundamenty metafizyki, teologii i filozofii. Powinien mieć odwagę powrotu do etyki obiektywnej, a nie subiektywnej - wyjaśnia przewodniczący Rady ds. Kultury.

Chrześcijańskie symbole na sztandary

Włoski biblista mówi, że w europejskiej świadomości chrześcijaństwo istnieje bardzo mocno. Tylko, że nie zawsze jesteśmy świadomi naszych chrześcijańskich wartości. Tym się różnimy od innych kultur, np. od islamu.

- Powinniśmy się starać na nowo umieścić wartości chrześcijańskie na sztandarach na znak naszej tożsamości - zachęca arcybiskup Ravasi.

Odpowiedź Kościoła na kryzys i  rola mediów w świecie

Dziennikarze „Rz" pytają też o kryzys gospodarczy. Duchowny mówi o potrzebie zastąpienia sztucznej ekonomii, taką, która by odzwierciedlała rzeczywistość. Mówi, że te tematy podejmie Benedykt XVI w swojej nowej encyklice.

Arcybiskupa Ravasi mówi również o mediach, twierdząc, że na nich spoczywa dużą odpowiedzialność za kształtowanie nowego modelu człowieka. Niebezpieczeństwem mediów w kontekście przekazy chrześcijańskiego jest spłycanie i uproszczanie, co otwiera również szerokie pole do manipulacji. Jednak w opinii duchownego, media starające się w prawidłowy sposób przekazać jak najwięcej informacji otwierają nadzwyczajne perspektywy wzbogacenia ludzkości.

Ciągłość przesłania Kościoła po ostatnim konklawe

Pytany o Kościół po śmierci Jana Pawła II, arcybiskup Ravasi mówi o istotnej cesze pontyfikatu Benedykta XVI. - Papież kładzie wielki nacisk na fundamentalny element relacji pomiędzy wiarą i rozumem, zapoczątkowany przez encyklikę „Fides et ratio" Jana Pawła II - mówi watykański urzędnik.

Twierdzi też, że takie problemy będą ciągle się pojawiały wraz z postępem nauki, dlatego Kościół musi wypracowywać swoje stanowisko, unikając odchyleń, albo w stronę fideizmu albo racjonalizmu.

MM/Rz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »