Prowadzący program “Follow the Money” uważa, że “Muppety” promują komunistyczne idee przedstawiając w niekorzystnym świetle barona od ropy naftowej Texa Richmana, który chce przejąć studio Muppetów.  Podobną teorie wysnuł Dan Gainor z "Media Research Center”, który zauważył, że “niesamowite jest jak daleko lewicowcy pójdą by zmanipulować nasze dzieci i przekazać im anty korporacyjne przesłanie”. „Robili to przez dziesięciolecia. Hollywood, lewacy, media- oni wszyscy nienawidzą naftowego biznesu”- mówi Gainor.  „Zastanawiacie się skąd mamy tą bandę okupującą Wall Street. Przez lata byli oni indoktrynowani. Nie ważne czy był to „Kapitan Planeta” czy „Big Green Help” bądź „Pojutrze” zatrute bredniami Ala Gore’a. Wmawiają naszym dzieciom, że korporacje są złe, przemysł naftowy jest zły i w końcu mówią dzieciakom w „Matrixie”, że ludzie są wirusem dla matki ziemi” - mówi Gainor.


Jednak nowy film o Muppetach jest chwalony przez chrześcijańskich recenzentów, którzy podkreślają, że nie zajmuje się on przemysłem naftowym.  Bob Smithouser z “Focus on the Family” przekonywał, że nie dostrzegł lewicowej propagandy w filmie i dodał, że zgadza się, że media są przepełnione lewacką propagandą. Jednak jego zdaniem Muppety mają pozytywny przekaz, który może uczyć pozytywnych zachowań.


Ł.A/Fox News/The Christian Post