Newsweek.pl informuje, że multimedialna wystawa będzie również napiętnować politycznych winowajców, czyli ekipę Donalda Tuska. Ekspozycja ma być pokazana w Parlamencie Europejskim oraz w polskim sejmie, a później ruszy w Polskę. W terenie wystawie mają towarzyszyć seminaria i wykłady. -Jak wyjaśnia poseł Macierewicz, jego zespół jest zmuszony do podjęcia takiej inicjatywy, bo rząd nie przekazuje wiadomości na temat przebiegu smoleńskiego śledztwa- czytamy w  Newsweeku. - Przypuszczamy, że wynikami dochodzenia, które mogą być niewygodne dla ministrów, premier Tusk też nie będzie chciał się podzielić z opinią publiczną –mówi tygodnikowi Macierewicz.   Jego zdaniem, o całej sprawie powinna się dowiedzieć społeczność międzynarodowa. Zorganizowanie wystawy ma mu umożliwić zapis regulaminu Parlamentu Europejskiego, zgodnie z którym każdy deputowany może przygotować w gmachu PE wystawę na dowolnie wybrany temat.

- Myślę, że taka wystawa może spotkać się z dużym zainteresowaniem w Parlamencie Europejskim - ocenił europoseł PiS Tadeusz Cymański w rozmowie z Wirtualną Polską . - Nie powinno się ukrywać, że jest coraz więcej cienia nad tym śledztwem, a współpraca rządu jest bardzo zła. Rekcja na tę wystawę może być pozytywna - dodał europoseł PiS.

– Polityków zachodnioeuropejskich państw interesują konkrety, czyli wyniki oficjalnego śledztwa, a nie dywagacje amatorów. Dlatego ekspozycja o Smoleńsku może zostać odebrana jako kuriozum, podobnie jak kiedyś wystawa porównująca aborcję do Holokaustu – komentuje jednak pomysł dr Wojciech Jabłoński w Newsweeku.

Ł.A/ Newsweek.pl/ wp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »