- Moim priorytetem jest przywrócić pokój i stabilność w kraju, tak by zapewnić pokojowe przekazanie władzy (...) - oświadczył we wtorek wieczorem prezydent Hosni Mubarak. Zapowiedział, że ustąpi ze stanowiska po wrześniowych wyborach, zaś do tego czasu chce przygotować państwo do pokojowego przejęcia władzy przez swojego następcę.
Zapowiedzi Mubaraka to "trick mający na celu utrzymanie się przy władzy" - komentuje Mohamed ElBaradei, nieformalny przywódca opozycjonistów, były szef Międzynarodowej Organizacji Energii Atomowej i laureat pokojowej nagrody Nobla. ElBaradei dodaje również, że rozważy możliwość ubiegania się o urząd prezydenta Egiptu we wrześniowych wyborach, ale dodał, że nie jest to obecnie jego priorytet.
- To przemówienie jest do niczego, tylko podgrzewa nasz gniew - mówili protestujący, w większości młodzi ludzie. - Będziemy protestować dalej. Mubarak, odejdź teraz! - krzyczeli demonstranci na Placu Wyzwolenia w Kairze. Na piątek zapowiadają marsz pod pałac prezydencki.
eMBe/TVN24
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

