Wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksandr Gruszko stwierdził, że wysłanie dodatkowych 2 tys. amerykańskich żołnierzy do Europy to "destrukcyjny krok".
2 tys. amerykańskich żołnierzy z bazy Fort Bragg w Karolinie Północnej zostanie czasowo rozmieszczone w Polsce i Niemczech. Część żołnierzy przebywających w Niemczech trafi z kolei tymczasowo do Rumunii.
Informację o skierowaniu dodatkowych żołnierzy do Polski potwierdził szef MON Mariusz Błaszczak.
"Zgodnie z zapowiedziami 1,7 tys. dodatkowych żołnierzy Stanów Zjednoczonych zostanie przeniesionych do Polski. To mocny sygnał solidarności w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie. W ubiegłym tygodniu rozmawiałem na ten temat z sekretarzem obrony L. Austinem. Sprzeciwiamy się jakiejkolwiek agresji wobec naszego sąsiada" - napisał Błaszczak na Twitterze.
Skierowanie dodatkowych żołnierzy, co można było przewidzieć, spotkało się z krytyką ze strony Rosji.
- Ten krok wzmacnia napięcie militarne - powiedział wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksandr Gruszko. W jego ocenie jest to decyzja "nieuzasadniona".
- Te destrukcyjne kroki wzmacniają napięcie militarne i zawężają pole dla decyzji politycznych - stwierdził Gruszko.
jkg/pap
