Jutro w Brukseli odbędzie się nadzwyczajny szczyt NATO poświęcony wojnie na Ukrainie i sytuacji bezpieczeństwa państw Sojuszu. Przed szczytem szef litewskiego MSZ Gabrielius Landsbergis oświadczył, że jego kraj będzie dążył do przeglądu planów obronnych i opracowania pełnej strategii obrony Polski i państw bałtyckich.

- „Głównym celem jest dokonanie przeglądu strategii obronnej (...) i oceny całkowicie zmienionej sytuacji bezpieczeństwa i od tego, przede wszystkim od decyzji politycznej, należy rozpocząć precyzyjne planowanie sił w regionie”

- wskazał szef litewskiej dyplomacji oceniając, że „uda się to osiągnąć”.

Zaznaczył, że strategia ta musi przewidywać, iż „ani jeden centymetr kwadratowy naszej ziemi nie zostanie zniszczony, będzie broniony, a za tym muszą iść konkretne działania”. Zwracając uwagę na siły rozmieszczane w Polsce podkreślił, że podobne rozwiązania należy przygotować dla krajów bałtyckich.

Głos ws. sił NATO na Litwie zabrał też prezydent tego kraju Gitanas Nauseda. Podkreślił, że Litwa jest gotowa na zwiększenie obecności wojsk sojuszniczych.

- „Przeznaczyliśmy na ten cel dodatkowy budżet, będziemy rozwijać naszą infrastrukturę, zbudujemy nowe poligony. Sytuacja jest taka, że musimy to zrobić bardzo szybko, bo czas nie jest naszym sprzymierzeńcem”

- oświadczył.

kak/PAP, tvp.info.pl