Tomasz Kaczmarek udzielił kolejnego wywiadu. Tym razem do tygodnika „Do Rzeczy”. A w nim zapewnia, że nie rozbił rodziny. - Wraz z moją narzeczoną planujemy zawrzeć w marcu związek małżeński – oznajmia. I dodaje: „jesteśmy bardzo zakochani w sobie, bardzo szczęśliwi i będziemy tworzyć bardzo szczęśliwą rodzinę”. Problem polega tylko na tym, że ta niezwykle szczęśliwa rodzina zbudowana będzie na trupie innej rodziny, i na cierpieniu dzieci, które nigdy nie wychodzą z rozwodu szczęśliwsze.
Ale to nie wszystko. Tomasz Kaczmarek atakuje także mnie osobiście. Gdy Piotr Gursztyn zacytował mu fragment mojego tekstu dotyczącego dzielenia się z nim żonami, były poseł PiS odpowiedział: „to bezczelne i chamskie. Niegodne dziennikarza”. A ja odpowiem, że niegodne polityka partii konserwatywnej jest rozbijanie cudzych małżeństw. A zakochanie tego nie usprawiedliwia. Dziennikarz jest zaś od tego, żeby mówić o pewnych działaniach prawdę, a nie udawać, że nie śmierdzi, bo rozrabia swój.
TPT/Do Rzeczy
