Rosja zażądała od Polski wydania Ahmeda Zakajewa. Wniosek strony rosyjskiej wpłynął do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Moskwa oskarża go o terroryzm.
Zakajew przebywający obecnie w Londynie zapowiedział, że jest gotowy na przyjechanie do Polski i stawienie się przed śledczymi.
– Wniosek jest bardzo obszerny, trochę czasu zajmie nam analiza, czy będziemy go popierać przed polskim sądem – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Monika Lewandowska. Wpłynięcie tego dokumentu do prokuratury jest oficjalnym rozpoczęciem procedury ekstradycyjnej Zakajewa. Polska prokuratura w postępowaniu ekstradycyjnym reprezentuje prokuraturę rosyjską.
Konsul honorowy Czeczenii w Polsce Adam Borowski, pytany o wniosek strony rosyjskiej, powiedział, że nie jest on dla niego zaskoczeniem. – Działania Rosji są oczywiste, naturalne. Godne podziwu jest jednak to, ze przesyłają dokładnie te same dokumenty, które już wcześniej przesłali do Wielkiej Brytanii i Danii – powiedział. Dodał, że Zakajewa w Rosji czeka "skazanie na śmierć".
Polski i Rosji nie łączy dwustronna umowa o ekstradycji. Podstawą procedury jest europejska konwencja o ekstradycji z 1957 roku, którą podpisały oba państwa. O dopuszczalności ekstradycji orzeka sąd. Jeśli nie zgodzi się na ekstradycję, to ta decyzja będzie ostateczna – jeśli zaś się zgodzi, ostateczną decyzję podejmie minister sprawiedliwości.
żar/Tvp.info
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

