Od dawna Kreml pracuje nad polepszeniem wizerunku Rosji. Jednak działania zachodnich agencji public relations nie wystarczają, nowa ofensywa przeniosła się na gry komputerowe używane przez miliony nastolatków. Koniec ze złymi sowietami, przedstawianymi jako potwory z ostrymi zębami, których zawsze zwyciężają siły dobra.

Mowa o takich grach, jak "Call of Duty" czy "Modern Warfare 2", jednych z bestsellerów wszech czasów. Krążą one wokół tematyki autorytarnej Rosji oraz ultranacjonalistów, przeciw którym łączą się tajne służby całego zachodniego świata. Ten stereotyp szkodzi obrazowi nowej Rosji, która chce być akceptowana jako partner.

Pytanie, czy pomysły Kremla mogłyby naprawdę wpłynąć na sektor?Na pomoc twórcom "dobrych gier" chce przyjść Państwo. Z okazałymi finansami i najprawdopodobniej z prawem nakierowanym na zablokowanie importu na rosyjskie terytorium gier z kręgu zakazanych.

Na razie mówi się tylko o propozycji prostego prawa, ale Duma wydaje się być zainteresowana pójściem o krok dalej. Dmitrij Medwiediew zwołał komisję, która ma na celu zapobieganie falsyfikacji historii. Państwo chce również powołać odrębną komisję cenzurującąry gier. Ministerstwo Komunikacji poprosiło Rząd o dofinansowanie nowych gier 14 milionami euro.

Wydaje się, część produktów, które przełamały światowy rynek  że poszła za tym nowym powiewem. "Death to Spies: Moment of Truth", to gra, której bohaterem jest radziecki szpieg występujący pod pseudonimem starej SMERSH, sowieckiej organizacji antyszpiegowskiej. Agent działający podczas II Wojny Światowej, wykonuje różnego rodzaju zadania dla sowieckiej agencji kontrwywiadowczej. Aresztuje, eliminuje zdrajców, dezerterów, szpiegów czy pospolitych przestępców działających na szkodę Matki Rosji.

Nowe produkty mają trafić do młodzieży z całego świata. Stąd okazyjne rosyjski konsulat w San Francisco zamienił się jednego dnia w wielką salę gier dla dziennikarzy.

EW/Corriere.it

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »