Węgierski rząd poinformował, że jeden z zamachowców z Paryża, wciąż poszukiwany przez policję Salah Abdeslam, szukał dżihadystów wśród "uchodźców" przybywających do Europy. Abdeslam gościł między innymi na dworcu Keleti w Budapeszcie, gdzie werbował dżihadystów wśród znajdujących się tam imigrantów.
Powiedział o tym szef kancelarii premiera Węgier Janosz Lazar, nie podając jednach danych zamachowca. Inny rzecznik węgierskiego rządu, prosząc o anonimowość, powiedział, że chodzi tu właśnie o Abdeslama.
Islamista miał rekrutować na budapesztańskim dworcu młodych ludzi, którzy odmawiali poddania się rejestracji przez węgierskie władze. Wreszcie opuścił Węgry z szeregiem takich osób.
Abdeslam rekrutował imigrantów najprawdopodobniej na długi czas przed paryskimi zamachami, na przełomie sierpnia i września.
Wcześniej w tym tygodniu belgijskie media podawały, że Abdeslam spotkał się na Węgrzech z dwoma dżihadystami, którzy dokonali później ataków samobójczych. Wygląda więc na to, że dżihadyści przybyli do Budapesztu specjalnie dla celów terrorystycznych, gdzie już wcześniej mieli spotkać się z Abdeslamem.
kad
