Mężczyzna złożył wniosek o operację zmiany płci kilka lat temu, ale sąd do dziś nie wydał decyzji. Teraz chce przejść chociażby pierwszy etap przygotowań do zabiegu i prosi o pozwolenie na elektrolizę. W czwartek sąd zdecyduje, czy zezwolić skazanemu usunięcie owłosienia.

Ten zabieg, podczas którego usuwa się owłosienie z całego ciała jest konieczny do operacji zmiany płci. Chirurg używa wtedy istniejącej skóry męskich narządów płciowych by zrobić z nich pochwę.

Michelle Kosilek, urodzony jako Robert, odsiaduje wyrok jako jedyna "kobieta" w męskim więzieniu w Norfolk po tym jak w 1990 roku zamordował swoją żonę Cheryl. 41-letni wówczas pracownik poradni uzależnień, udusił swoją żonę i porzucił jej ciało w samochodzie pod centrum handlowym. Sam uciekł.

Zchwytany i osądzony, otrzymał wyrok dożywocia. W 1993 roku zmienił imię na Michelle. Wkrótce złożył w więzieniu wniosek do sądu o przyznanie mu prawa do operacji zmiany płci, finansowanej oczywiście z państwowych funduszy. W 2002 roku przyznano mu już nawet zgodę na terapię dla osób z zaburzeniami identyfikacji płciowej, ale ostatecznie na samą operację się nie zgodzono. Kosilek odwołał się od wyroku w 2005 roku.

Operacji sprzeciwiają się najbardziej pracownicy więzienia, którzy zauważają, że spowoduje to kłopoty z zachowaniem bezpieczeństwa w więzieniu.

AJ/Bostonherald.com

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »