Minister rozwoju, wicepremier Mateusz Morawiecki informował dziś dziennikarzy o tym, jakich skutków Polska oczekuje po wizycie prezydenta Chin, Xi Jimpinga.
"Chcemy podpisać kilkanaście umów, to się nazywa memorandum of understanding, czyli to jest umowa, która będzie potem doprecyzowana, z której możemy wycofać się z poszczególnych jej zapisów, jeżeli one nie będą korzystne dla nas, i po prostu po partnersku trzeba dojść w ciągu kilku najbliższych miesięcy do odpowiedniego rezultatu, odpowiednich wniosków, że chcemy coś robić lub nie chcemy robić"- tłumaczył Morawiecki.
W tym kontekście, jak doprecyzował minister, priorytetem będzie budowa poszczególnych elementów infrastruktury, jak terminale przeładunkowe, fragmenty dróg, fragmenty szlaków kolejowych w ramach Jedwabnego Szlaku.
Wicepremier poinformował, że trawają rozmowy także o projektach energetycznych, lecz na razie nie są one zbytnio zaawansowane i ciężko na razie mówić o podpisaniu umowy końcowej.
Mateusz Morawiecki podkreśla, że celem Polski w kontaktach z Chinami będzie przede wszystkim poprawa bilansu handlowego pomiędzy tymi państwami. Choć minister rozwoju sam przyznaje, że zrównanie tego bilansu nie będzie łatwe, będziemy dążyć do takiego zmniejszenia tej różnicy, by Polska znajdowała w Chinach chłonny rynek zbytu.
"Dziś importujemy za 20 mld dolarów, a eksportujemy za 2 mld"-tłumaczy Morawiecki.-"Przestrzeń do poprawy tego bilansu handlowego jest ogromna i wszelkie nasze kontakty mają służyć przede wszystkim temu, żeby polscy przedsiębiorcy mieli większą łatwość w dostępie do tego wielkiego rynku chińskiego, który niektórzy określają już na numer jeden w sile nabywczej, a na pewno jest to numer dwa na świecie".
Wicepremier Morawiecki podkreśla, że Polska może z Państwem Środka współpracować na wielu różnych obszarach: produkty rolno-spożywcze, przetwórstwa rolnego, ale również wyżej zaawansowane technologie. Są to także dziedziny, w których jako kraj mamy przewagę, czyli np. przemysł elektro-maszynowy lub meblarski.
Minister rozwoju podkreśla, że umów jest kilkanaście i są to potężne, wielomiliardowe inwestycje, więc jak na razie trwają rozmowy.
Źródło: PAP
