"Nie dzieje się nic niepokojącego z polską gospodarką. Z polską gospodarką właściwie w tym roku będzie się działo coraz lepiej. Ostatnio miałem spotkanie z wysokim bardzo przedstawicielstwem Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W obu tych bardzo ważnych instytucjach stwierdzono, że właściwie wzrost gospodarczy w tym roku ma szansę być silniejszy.
A co jeszcze ważniejsze, w roku 2017 i 2018 wzrost może oscylować wokół 4 proc. i będzie jednym z najwyższych w Europie i właściwie jednym z najwyższych na świecie. Czyli bardzo mocne fundamenty gospodarcze" - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem na antenie RMF FM.
W ten sposób minister gospodarki skomentował obniżenie Polsce ratingu przez jedną z poważanych agencji ratingowych, co nie miało jednak żadnych podstaw ekonomicznych.
"Rząd nie jest zaskoczony tym jakoś całkowicie. Od kilku miesięcy takie sygnały pojawiały się ze strony różnych agencji, w szczególności ze strony agencji Standard & Poor's, przede wszystkim wiążące się z sytuacją geopolityczną. Wokół nas na pewno w szerszym otoczeniu nie jest tak spokojnie, jak byśmy sobie tego życzyli i to się odzwierciedla na ratingach. Dość powiedzieć, że nasz rating jest cały czas wyższy niż rating Włoch, bardzo potężnego państwa zachodnioeuropejskiego, jest na poziomie dokładnie takim jak Hiszpania. Całe to obniżenie nie jest jakimś sygnałem, który jest bardzo niepokojący" - dodał Morawiecki.
Minister wyjaśnił też, że inwestorzy nie uciekną z Polski. "Nie, inwestorzy nie uciekną z Polski, ponieważ inwestorzy obserwują te właśnie trwałe elementy rozwoju. Zresztą trzeba wskazać też na sytuację troszeczkę wewnętrznej sprzeczności, ciekawej zresztą z punktu widzenia Polski, ponieważ pewne aspekty, które zostały wymienione w tym komunikacie agencji, one są bardzo prorozwojowe. A jeżeli prorozwojowe, tzn., że będziemy ten rozwój wzmacniać, ponieważ z jednej strony" - powiedział.
bjad/RMF FM
