"Nie można mówić, że trzeba czekać. Tu wszystko jest oczywiste. Państwo, media, klasa polityczna i historycy zakłamywali rzeczywistość przez dwadzieścia parę lat. Już naprawdę dosyć" - powiedział w radiowej Trójce poseł klubu Kukiz’15, marszałek senior i założyciel Solidarności Walczącej, Kornel Morawiecki.
 
 

Gość "Salonu politycznego Trójki" przekonywał, że dokumenty SB dotyczące TW "Bolka" są wystarczającym potwierdzeniem współpracy lidera Solidarności i byłego prezydenta ze służbami PRL.

"Należy się cieszyć, że to było w domu Kiszczaka, a nie w archiwach KGB. Przecież to była współpraca z obcym wywiadem" - zauważył Morawiecki

"Jestem oburzony, że Lech Wałęsa, który był w jakimś stopniu kapusiem, potem był od tego najprawdopodobniej cały czas uzależniony... Teraz zachowuje się jak tchórz, nie mierzy się odważnie z rzeczywistością. To jest najbardziej symboliczny Polak w świecie, oczekiwałbym czegoś więcej" - mówił Morawiecki.

"Mimo tego, że Lech Wałęsa współpracował, mimo tego, że przez te ponad 20 lat był też, być może, jakoś uzależniony, w latach 80. był uzależniony...".

"Uzależniony był na pewno. Nie wiem, czy go szantażowano, nikt nam tego nie powiedział. W swojej świadomości musiał mieć tę skazę, która nie pozwalała mu na samodzielność. To jest oczywiście" - dodał Morawiecki.

"Dokumentów nie ma, ale uzależnienie Wałęsy w zachowaniach, świadomośc, że gdzieś mogą być dokumenty a ktoś może użyć, to widać w postępowaniu Wałęsy. Czy w latach 80. pan Wałęsa nawoływał do reaktywacji Solidarności?" - pytał Morawiecki.

"Nie można mówić, że [Solidarność] to zasługa Wałęsy. Wałęsa był tylko pewnym wyrazem przez to, że był wystawiany przez tamtejsze media, był promowany. On był wygodny dla układu komunistycznego" - tłumaczył Morawiecki.

"Niech on nam powie, czy był uzależniony, czy nie, czy tak myślał?" - pytał Morawiecki. Przypomniał też, że gdy w Sowietach dokonał puczu Janajew - puczu nieudanego - to Wałęsa napisał do niego wiernopoddańczy list, a przecież Janajew chciał odwrócić reformy Gobarczowa. "Czy on [Wałęsa] myślał, że Polska nie zasługuje na niepodległośc? Kto go do tego skłonił? Pan Kiszczak?" - pytał Morawiecki. "Historię trzeba napisać na nowo" - dodał.

wbw