"Bardzo mnie martwi, nie tylko to, że Lech Wałęsa nie stanął z otwartą przyłbicą. Ale martwi mnie też to, że jego otoczenie, robiąc go prezydentem, nie skłoniło go do powiedzenia prawdy. To jakaś taka smutna rzeczywistość, która nam rzutuje na minione 27-lecie. Może Polska byłaby lepsza, gdyby to wcześniej powiedziano" - mówił Kornel Morawiecki o sprawia TW "Bolka" na antenie TVP Info.

"Dlaczego o tym dowiadujemy się po 27 latach, z dokumentów od byłego szefa SB, pana Kiszczaka?" - pytał Morawiecki.

Gdy obecny w studiu Celiński sugerował, że materiały mogły zostać zafałszowane, Morawiecki odparł oburzony: "W dalszym ciągu chcecie kłamać i przedstawiać rzeczywistość nieprawdziwie. Trzeba wierzyć ekspertom".

Powiedział też, że nie można nazwać bohaterem człowieka, który tak długo mataczył. "Nie można człowieka, który latami kłamał i zwodził nas, nazywać bohaterem. Chciałbym prosić Lecha Wałęsę, żeby przyznał się i pokajał, bo jeszcze jest najwyższy czas. Nie można promować zachowań niegodnych, bo to demoralizuje Polaków" - ocenił.

bjad/TVP Info