Niedawno zakończyło się wystąpienie wicepremiera i ministra finansów oraz rozwoju, Mateusza Morawieckiego. O czym mówił?

"Przemawiać po Jarosławie Kaczyńskim, to gorzej niż gonić karuzelę VAT-owskie. Tam gonisz, gonisz i łapiemy. A tutaj gonić, gonić i nie ma szans dogonić."- rozpoczął. 

Następnie wicepremier mówił o transformacji, jaka dokonała się w Polsce:

"To paradoks, że w XIX wieku obce rządy uwłaszczyły Polaków, a w latach 90. doszło w dużym stopniu do wywłaszczenia. 5 procent polskiego PKB wyjeżdża co roku za granicę. Z Polski co roku jest transferowanych ponad 90 mld złotych. To jest ten model rozwoju gospodarczego, który został nam zaserwowany, który przyjęliśmy, i który doprowadził do takiego porządku krajowego."

Morawiecki, odnosząc się do polityki gospodarczej poprzedników, stwierdził, że rząd Beaty Szydło wystartował nie z punktu zero, ale "z kulą przytroczoną do nogi.

"Musimy radzić sobie z wieloma problemami, które odziedziczyliśmy po naszych poprzednikach"- podkreślił. Minister rozwoju i finansów zwrócił uwagę, że rząd PiS dokonał "czegoś absolutnie niewyobrażalnego":

"Ja mam poczucie, że żyję w Polsce solidarnej. Jest to kraj, który naprawdę dba o swoich ludzi tak, jak przez 28 lat wcześniej nikt nie dbał: o rodziny, o pacjentów, wszystkich, którzy wymagają wsparcia, ale też o zwykłego człowieka, zwykłe polskie rodziny."

Polityk zapewnił, że rządzący obóz polityczny chce budować  "polski kapitał, polską własność, bo walka o nasze interesy w Brukseli jest w naszym interesie".

"Po co nam LOT, jak jest Lufthansa? Po co nam zł, jak jest euro? Po co nam PiS, skoro jest CDU?"- ironizował minister.

Morawiecki odniósł się do sytuacji polskich firm. Zadeklarował, że obecny rząd chce dać im szansę, by mogły lepiej się rozwijać.

"Wcześniej polskie firmy budowlane były tylko podwykonawcami, wiele z nich zbankrutowało w poprzedniej perspektywie budowy dróg. W naszym przypadku chcemy dać szansę polskim firmom, żeby one na tej kolejne wielkiej fali urosły."

JJ/TVP Info, Fronda.pl