Premier snuł opowieści o reformie systemu emerytalnego, którego nie przeprowadzili inni i o wyjątkach, jakie utrudniają jego pełną rekonstrukcję. I właśnie wtedy Monika Olejnik przypomniała mu: „Przyzwoitość karze pamiętać, że pan premier był za uprzywilejowanymi emeryturami mundurowymi. Głosował pan za”.

- Nie, nie sądzę.

Nie głosował pan za przywilejami dla mundurówek?

- Przywileje dla mundurówek zostały przywrócone przez Leszka Millera i...

...i pan głosował za.

- Wydaje mi się to mało prawdopodobne, znaczy jestem prawie pewien, że nie.

To się zakładamy. Uważam, że za!.

- Przyjmuję zakład, ale będę oczekiwał bardzo kategorycznych sprostowań, w sytuacji gdy się okaże, że miałem rację.

Po pół godzinie gęsto tłumaczyć się ze swoich drobnych kłamstewek musiał jednak sam premier. Dziennikarze sprawdzili jak głosował Donald Tusk w 2003 roku, w sprawie ustawy o emeryturach mundurowych.

- Mam informację dla pana. 23 lipca 2003 roku Donald Tusk głosował za zmianą ustawy o emeryturach mundurowych – stwierdziła wówczas Monika Olejnik. A premier był w stanie wykrztusić się z siebie tylko tyle, że „dobrze, że to nie były duże pieniądze”.

A w myśli pewnie stwierdził, że wajcha jednak została przestawiona. I to nawet w przyjaznym Radiu Zet u Moniki Olejnik.

TPT

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »