Wiadomości

MON zlekceważył problemy w specpułku?

Piloci mieli alarmować, że pułk zajmujący się transportem najważniejszych osób w państwie nie ma pieniędzy na nowe części do samolotów. W pułku szerzy się zjawisko "kanibalizmu technicznego".

3 min czytania
MON zlekceważył problemy w specpułku?
MON zlekceważył problemy w specpułku?

Piloci mieli alarmować, że pułk zajmujący się transportem najważniejszych osób w państwie nie ma pieniędzy na nowe części do samolotów. W pułku szerzy się zjawisko "kanibalizmu technicznego".

Dwa miesiące przed katastrofą smoleńską Zespół Bezpieczeństwa Lotów 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego alarmował MON, że limity paliwowe nie zabezpieczają zamierzeń szkoleniowych na rok 2010. Sytuacja w pułku zmusiła jego kierownictwo do drastycznego obniżenia nalotu treningowego. Uznano, że limity mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczne wykonywanie zadań.

Zespół zgłaszał również problemy braku części zamiennych i serwisowania samolotów. Grupa pilotów, w której znajdował się śp. mjr Arkadiusz Protasiuk, informowała, że brak części zapasowych skutkuje długimi przestojami w razie awarii i może spowodować zagrożenie w wykonywaniu zadań na samolotach Jak-40 i Tu-154M. By móc latać, wojskowi technicy musieli "pożyczać" części z przeznaczonych do naprawy maszyn.

Problem ograniczania środków na zakup części zamiennych nie był nowy. Potwierdza to analiza stanu bezpieczeństwa lotów Sił Powietrznych w 2009 r., zatwierdzona jeszcze przez śp. gen. Andrzeja Błasika. Odnotowane w niej problemy ze starzejącym się sprzętem i częściami zamiennymi (wręcz wskazywano na duże ich braki) oraz postępujący proces starzenia się techniki lotniczej i problemy z realizacją umów serwisowych zostały określone jako problemy ciągnące się za Siłami Powietrznymi od lat. Piloci wprost uznali, że "niewystarczająca ilość sprzętu oraz części zamiennych do zabezpieczenia planowanych zadań lotniczych w jednostkach wytworzyła powszechne zjawisko tzw. kanibalizmu technicznego". Niesie to jednak za sobą zagrożenie większą usterkowością maszyn.

W ocenie gen. bryg. rez. Jana Baranieckiego, byłego zastępcy dowódcy Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej, Siły Powietrzne RP z problemem kanibalizmu technicznego borykały się już od końca lat 80. - O ile tego rodzaju praktyki były do przyjęcia na początku lat 90., kiedy rosyjscy producenci zerwali z nami kontakty, o tyle obecnie sytuacja jest zupełnie inna i dziwię się, że do takich praktyk się dopuszcza - podkreślił gen. Baraniecki.

Jak ocenił, nawet w przypadku kłopotów finansowych resort obrony powinien zadbać, by pułk wożący najważniejsze osoby w państwie dobrze funkcjonował. - Dziwi fakt, że takie praktyki mogą mieć miejsce w odniesieniu do 36. SPLT. To m.in. wynik polityki prowadzonej przez MON. W mojej ocenie, rządowe samoloty zawsze winny mieć najwyższy priorytet i nigdy nie powinno być problemów, by zakupić do nich części - dodał. Jak zauważył, na pewno w specpułku kanibalizm techniczny nie powinien mieć miejsca. - Taka praktyka powinna być tam zakazana. To jest najważniejszy pułk w Polsce, tutaj wszystko powinno być sprawne - dodał.

- Sytuacja w Siłach Powietrznych jest odpowiedzialnością pana ministra Bogdana Klicha, ale nie tylko. Za tę sytuację odpowiada cała koalicja rządząca, bo gdyby nie stanowisko reprezentujących ją w komisji posłów, to wnioski płynące z działań podkomisji zajmującej się wojskowym lotnictwem musiałyby być realizowane – mówi poseł PiS Antoni Macierewicz. Jego partia kilkakrotnie wnosiła o zwiększenie budżetu pułku specjalnego, jednak nie zyskały one poparcia.

- Oczywiście od strony wykonawczej osobą odpowiedzialną jest minister obrony narodowej, ale on nie miałby możliwości takiego działania, gdyby nie wsparcie posłów PO i PSL, którzy nie pozwalali na żadną uwagę - dodał poseł Macierewicz. W jego ocenie, poprawy sytuacji nie ma się co spodziewać także w tym roku. - Jeśli utrzymane zostaną dotychczasowe zapisy budżetowe w tym zakresie, to na poprawę sytuacji Sił Powietrznych w 2011 roku liczyć nie można. Niestety, na razie rząd nie widzi tu możliwości wprowadzenia żadnych korekt – dodał.

żar/Naszdziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej