Po tym, jak jeden z rosyjskich generałów, Rustam Minnekajew oświadczył, że Moskwa zamierza przejąć kontrolę nad południową Ukrainą, aby uzyskać dostęp do Naddniestrza, które jest separatystycznym regionem Mołdawii, władze MSZ tego kraju wezwały ambasadora Rosji.

Minnekajew jest zastępcą dowódcy Centralnego Okręgu Wojskowego.

Doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak odnosząc się do tej wypowiedzi rosyjskiego generała stwierdził, że kolejnym celem Rosji będzie Mołdawia.

"Mołdawia wyraziła głębokie zaniepokojenie oświadczeniem rosyjskiego generała Rustama Minnekajewa" — informuje mołdawskie MSZ oraz wezwa Moskwę do poszanowania "suwerenności terytorialnej" i "neutralności" Mołdawii.

 

mp/pap