Jak podkreślił proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Milówce, ks. prałat Józef Nędza, do mieszkańców wciąż nie dociera jeszcze skala tragedii. „Modlimy się z ofiary i ich rodziny oraz za tych, którzy przeżyli” – mówi duchowny w rozmowie z KAI.



Na miejscu tragedii był ks. dr Krzysztof Sordyl, który wracał z rekolekcji w parafii św. Józefa w Ujsołach do Bielska-Białej. Kapłan stojąc kilka metrów od zmasakrowanego busa, udzielił absolucji generalnej umierającym. „Przez chwilę stałem i modliłem się tam w ciszy. Widziałem jak trwa akcja ratownicza, odjeżdżają karetki z rannymi. Teraz wiem, że wśród ciężko poszkodowanych ofiar jest także osoba, którą znam” – relacjonuje KAI 38-letni duchowny, przypominając, że dla wierzących śmierć w stanie łaski uświęcającej jest momentem rozstrzygającym o wiecznym zbawieniu.


Wśród ofiar tragedii są mężczyźni z Milówki, Szarego, Nieledwi, Kamesznicy, Szarego, Ujsół, i Rycerki Dolnej. Na miejscu zginęło siedem osób, ósma zmarła w szpitalu.

 

KAI