Wesel się, Córko człowiecza, która stałaś się Matką Boga,
Wesel się, Córko Boga, która stałaś się Matką ludzi,
Wesel się, Najświętsza Panno w tajemnicy weselnej,
Wesel się, Najświętsza Panno w tajemnicy macierzyńskiej,
Wesel się, Ty, która ubrałaś Jezusa nagusieńkiego,
Wesel się, Ty, która karmiłaś Go po narodzeniu,
Wesel się, Ty, która tuliłaś Go w obcym świecie,
Wesel się, Ty, która chroniłaś Go przed tymi, którzy chcieli Go uwięzić,
Wesel się, Oblubienico nie poślubiona.

Inno Akathistos

***

...Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie...
(Łk 2,1-14)

DRZWI OTWARTE I DRZWI ZAMKNIĘTE


Osobiście wolę szopki tradycyjne. Wyrażają one jeden z najbardziej znaczących aspektów Bożego Narodzenia: ruch. Linia podziału między ludźmi jest wyznaczona ich zdolnością do wyruszenia w kierunku „wydarzenia”. Świadczą o tym domki rozsiane na zboczach doliny. W jednych okna są rozświetlone, inne spowija mrok. W oknach pałacu Heroda również widać światło. Ale to światło jest inne, wyraża groźbę.

Są dwie kategorie ludzi: ci, którzy odpowiadają na prowokację niezwykłego wydarzenia i idą, aby je zobaczyć i kontemplować oraz ci, którzy nie ruszają się z miejsca.

Istnieje też trzecia kategoria: ludzie tacy jak Herod, którzy są poruszeni, gdyż ową Obecność odczuwają jako zagrożenie. W Dziecięciu widzą niebezpiecznego konkurenta. Trzeba natychmiast podjąć działania, bronić chwiejącego się tronu, sprawić, aby nowoprzybyły nie mógł zaszkodzić, aby nie naruszył utartych zwyczajów, nie wstrząsnął wygodną hierarchią wartości.

Bóg, który przychodzi i szuka człowieka zmusza do zajęcia stanowiska: pełne pasji poszukiwanie lub obojętność, tęsknota lub strach, pragnienie znalezienia lub obawa przed konfrontacją, ubóstwo lub podejrzana samowystarczalność.

Pasterze, powiadomieni przez anioła, opuszczają swój obóz i bezzwłocznie udają się, aby zobaczyć, „co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił” (Łk 2,15).

Z daleka przybywają również mędrcy, którzy chcą oddać cześć „królowi izraelskiemu”. 

Wieść o narodzinach porusza wielu.

Ale wielu innych pozostaje w swoich domach, nie chce naruszyć swojego poczucia bezpieczeństwa, swoich przyzwyczajeń, pieniędzy, komfortu.  W ich planach nie ma miejsca dla takiego Boga. Ich ścieżki nie przebiegają przez Betlejem. Nowo narodzone Dziecię nie jest wystarczającym powodem, aby wyruszyć w drogę.

Zrodziła Go Dziewica-Matka. Dzięki Niej, pośród ciemności, rozbłysło światło. 

„... Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,5).

W porządku naturalnym światłość automatycznie rozprasza ciemności. Tam, gdzie pojawia się światło, ciemność musi zniknąć. […]

ks. Alessandro Pronzato