Na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie można skorzystać z urządzenia, które za niewielką opłatą puszcza nagrania modlitw lub tekstów religijnych. Do wyboru jest ok. 300 fragmentów, a zasięg konfesyjny obejmuje wyznania od chrześcijańskich po pogańskie.
Twórca przypominającego kabinę do robienia zdjęć paszportowych modlitwomatu Oliver Sturm chce swój wynalazek umieszczać także na dworcach czy lotniskach. - To małe pomieszczenie jest symbolem skomercjalizowanego podejścia do święta miłości – mówi artysta.
- Oczywiście można się przyczepić i porównać moją inicjatywę z fastfoodem, jednak ona proponuje wartościowe rzeczy – uważa Sturm. - To urządzenie jest ekumeniczne, na równi prezentuje różne wyznania – twierdzi autor pomysłu. Większość nagrań zebrał wśród berlińskich wspólnot religijnych. Jego ulubione nagranie pochodzi z 1908 roku. Są to kolędy śpiewane przez chrześcijańskich Zulusów.
sks, factum
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
