Tak wygląda sytuacja przed teatrem w tej chwili. Ludzie się modlą, a przeciwko nim policja wystawiła tłumy funkcjonariuszy, którzy nagrywają i grożą ludziom. Ale po stronie katolików spokój. Śpiewamy, odmawiamy różaniec, wznosimy ręce do Boga prosząc o to, by przebaczył bluźniercom.

Jeśli coś szokuje, to raczej fakt, że przeciwko pokojowej manifestacji, przeciwko modlącym się ludziom wystawiono tak wielu policjantów. Policyjnych wozów są dziesiątki, tak jakby przed teatrem nie byli zwyczajni katolicy, ale złowrodzy wrogowie państwa i demokracji. I nie ma co ukrywać, że tak właśnie się nas traktuje.

A jednocześnie jest nadzieja, bo są ludzie, którzy mają odwagę i wiarę, by zaprotestować. Szkoda, że tak mało tu duchownych (chwała tym większa tym, którzy są), ale nie brak świeckich, którzy walczą o Chrystusa.

Tomasz P. Terlikowski