Decyzja prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, by wydalić z kraju Romów, ściągnęła na prezydenta falę krytyki. - Modlę się, z przeproszeniem, aby pan Sarkozy doznał ataku serca – powiedział ksiądz Arthur Hervet, komentując rozpoczętą kampanię francuskich władz. Duchowny zaznaczył jednak, że nie życzy Sarkozy'emu śmierci, ale aby "Bóg przemówił do jego serca".
Jako "nie do zaakceptowania" określił akcję wysiedlania i deportacji Romów Arcybiskup Aix-en-Provence i Arles, Christophe Dufour. Jego zdaniem władze sugerują, że istnieje we Francji "ludność gorszego pochodzenia". - Nie wypowiadam się na temat policji, która wypełnia rozkazy, ale domagam się poszanowania dla ludzi i ich godności - dodał kościelny hierarcha.
W sprawie Romów wypowiedział się również w czasie niedzielnej modlitwy Anioł Pański Benedykt XVI. Wyraził on dezaprobatę z powodu usuwania Romów z Francji. - Dzisiejsze teksty liturgiczne wzywają do akceptowania wszystkich ludzi w ich uprawnionym zróżnicowaniu, a Jezus gromadził wokół siebie wszystkie narody i ludzi wszystkich języków - powiedział papież.
Policja francuska zniszczyła ostatnio ponad 40 nielegalnych obozowisk romskich. Pod koniec lipca władze zapowiedziały, że w ciągu 3 miesięcy zlikwidują połowę z około 300 obozowisk i prowizorycznych osiedli zamieszkanych przez Romów.
żar/Tvn24.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

