“Widzisz tych pięknych ludzi na bilbordach, na ścianach w metrze, w modnych magazynach i reklamach telewizyjnych. Wszyscy są profesjonalnymi modelami. W Nowym Jorku są ich setki”- czytamy w artykule o modelach, którzy ewangelizują w CBN News sprzed dwóch lat. Teraz o nich przypomina Fox News. “Odnaleźliśmy Boga dzięki ludziom w przemyśle. Niedługo po ślubie, okazało się, że choruję na ciężką chorobę. Lekarze ostrzegali mnie, że zapewne umrę. Kazali mi udać się do szpitala w poniedziałek. Ja jednak uparłam się, że wyjadą do Miami. W drodze do tego miasta powiedziałam o swoich problemach mojej przyjaciółce modelce. Ona zaś niespodziewanie zaprosiła mnie na spotkanie modlitewne. Oczywiście nie zamierzałam iść na żadne takie spotkanie. Uważałam ludzi biorących w nich udział za wariatów. Nie chciałam być jedną z tych zwariowanych chrześcijanek. Jednak koleżanka tak marudziła, że w końcu dałam się dla świętego spokoju namówić”- opowiada blond piękność Christina Nearman.
„Zabaczyłam piątkę ludzi modlących się za mnie. W środku wszystko się we mnie burzyło. Byłam wściekła. Ci ludzie kładli na mnie swoje ręce, modlili się na głos. Pomyślałam, że to jacyś pomyleńcy. Nagle w trakcie tego wszystkiego poczułam obecność Boga. Zaczęłam płakać. Gdy rano szłam robić testy, inna modelka zapewniała, że będzie się za mnie modlić. Potem okazało się, że została uleczona. Wtedy właśnie zaangażowaliśmy się w ruch „ Modele dla Chrystusa” - dodaje modelka.
Organizacja została powołana do życia na początku lat 80-tych przez modela Jeffa Calenberga, który przyznał w wywiadzie, że Bóg dał mu misję ewangelizacji w miejscu, gdzie często się Go odrzuca. Na początku grupę tworzył tylko Calenberg i jeden inny model. Po przeprowadzce z Mediolanu, Jeff poznał Laurę, która była głęboko wierzącą modelką. Będąc już parą wpadli na pomysł cotygodniowych spotkań biblijnych w jej mieszkaniu. Na spotkania zaczęło przychodzić coraz więcej ludzi z „branży”. Calenberg przekonywał w wywiadzie dla CBN, że przestał występować w reklamach papierosów i alkoholu. Członkowie organizacji, którzy podkreślają, że przed wstąpieniem do niej uważali, iż szczytem sukcesu jest być na bilbordzie na Times Square, dziś przekonują, że to przestał być ich priorytet. „Najważniejsze jest bycie z Jezusem i naszym Panem”- mówi Brandon Davidson, który występował na wybiegach w Paryżu i Mediolanie.
Dziś wielu modeli i modelek z „Modeli dla Chrystusa”, którzy doświadczyli mroków tej branży, opowiadają jak często wpycha ona ludzi w alkohol, narkotyki czy choroby takie jak anoreksja. Modele z organizacji zajmują się dziś pomocą i ewangelizacją wśród ludzi z tej gałęzi showbiznesu. „ Staramy się być dobrymi ludźmi i pomagać innym. Wspieramy modeli, którzy mają obiekcje by całować się w kampaniach reklamowych. Pomagamy im znaleźć kompromis ze zleceniodawcą i własnym sumieniem. ” - mówi w Fox News Sheane Nerman, wicedyrektor organizacji, który dodaje, że organizacja pomaga również tym, którzy stracili pracę przez swoje zasady religijne.
Na stronie organizacji można przeczytać, że ma ona już swoje oddziały w Nowym Jorku, Los Angeles, Miami, Tokio, Mediolanie, Paryżu. „Wciąż widzimy zmianę życia wielu ludzi dzięku Jezusowi. Dołączcie do nas” - czytamy na stronie.
Ł.A/FoxNews/ CBN/ Observer/

