A dalej w niezwykle mocnych słowach rozwinął tę myśl. - Polacy nie inwestują obecnie w życie, a „w krótkotrwałe sprawy, bardziej materialne niż duchowe”. - Często są owładnięci mentalnością antykoncepcyjną, lękiem przed płodnością. A płodności ludzkiej, mimo że są metody bardzo precyzyjnego jej rozpoznawania, nie da się do końca zaprogramować, jakby niektórzy chcieli – podkreślał arcybiskup.

Ordynariusz warszawsko-praski przestrzegał także przed pedofobią. - Młodzi ludzie owładnięci tym lękiem niszczą swoją płodność, nie doceniają daru płodności. Takie podejście z kolei ma swoje dramatyczne skutki – przekonywał w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”.

W mocnych słowach odniósł się arcybiskup także do procedury zapłodnienia in vitro. - Procedura in vitro jest efektem walki z płodnością prowadzonej przez lata, z niezdrowym trybem życia, które nie ma na uwadze ochrony płodności. (...) In vitro to zupełna rewolucja w historii ludzkości. Wiąże się z oddaniem czegoś najbardziej intymnego, najbardziej własnego, czym jest poczęcie dziecka, w ręce osób trzecich, które tym życiem manipulują - mówi "Naszemu Dziennikowi".

TPT/Onet.pl