Irlandia jest krajem wolnym od legalnej aborcji. Obecne obowiązujące przepisy nakazują lekarzowi w sytuacji zagrożenia życia ratować zarówno matkę jak i dziecko. Zaznacza się równocześnie, że priorytetem jest pacjent, który daje większe szanse na przeżycie. Wprowadzany nowy zapis będzie zwalniał lekarzy z obowiązku ratowania dziecka przez użycie wszystkich znanych mu technik medycyny.

Irlandzcy Biskupi po zasięgnięciu opinii prawników nie wykluczają zaskarżenia ustawy do Sądu Najwyższego. Prymas Irlandii ks. kard. Sean Brady przypominał, że Kościół katolicki ma pod swoją opieką dużą sieć szpitali a nowa ustawa będzie narażała pracowników na konflikt sumienia. Prymas uważa również, ze nowe przepisy są atakiem na życie dzieci i Kościół katolicki.

Rząd Irlandii broni swojego stanowiska argumentując wyłącznym doprecyzowaniem orzeczenia Sądu Najwyższego sprzed 21 lat. Wicepremier Eamon Gilmore zaznaczał, że ciężarna kobieta musi mieć pewność, że przeżyje a personel lekarski, który będzie przy niej zna prawo i wie gdzie są jego granice.

Prymas Irlandii chce mobilizować wiernych, aby oni wpływali na parlamentarzystów i ich decyzje: „Planujemy mobilizować, to znaczy czynić ludzi bardziej świadomymi stawki, o jaką toczy się ta debata, w tym sensie, żeby mogli wpływać na tych, na których mają obowiązek wpływać, czyli swoich parlamentarzystów”.

Maciej Lis

Źródło: naszdziennik.pl