Młode pokolenie Chińczyków zdobyło niechlubny tytuł „małych cesarzów”, którzy znajdują się w centrum uwagi swoich rodziców. Według autorów badań, te problemy mogą okazać się bardzo ważne.

 

Badania opublikowane przez „Science” pokazują, że dzieci urodzone za czasów polityki jednego dziecka są mniej ufne, boją się ryzyka, konkurencji, są bardziej pesymistyczne i mniej sumienne od tych, które urodziły się zanim wprowadzono drastyczną kontrolę urodzeń.

 

Naukowcy ostrzegają, że w skali całej chińskiej populacji te cechy mogą przynieść poważne konsekwencje dla kraju. Co więcej, ich badania wykazały, że nawet kontakt z rówieśnikami czy kuzynami nie stanowił substytutu posiadania rodzeństwa. Prof. Lisa Cameron dodała, że w przypadku dzieci, które mają rodzeństwo, uczenie się współpracy i budowanie zaufania postępuje w sposób całkiem naturalny.

 

Zdaniem naukowców, polityka jednego dziecka przyniesie negatywne skutki społeczne. Wydaje się mało prawdopodobnym, że dzieci urodzone za czasów tej drastycznej kontroli urodzeń podejmą bardziej ryzykowne zawody albo wystartują z samodzielnym biznesem. To z kolei może się przełożyć na spadek przedsiębiorczości Chińczyków.

 

Mimo tych prognoz, chiński rząd nie rozważa złagodzenia restrykcyjnej polityki.

 

eMBe/LifeSiteNews.com