Póki jednak przyszłość ta majaczy dopiero na horyzoncie zdarzeń (jeżeli komuś skojarzyło się z granicą pola grawitacyjnego czarnej dziury to bardzo dobrze się skojarzyło) MWzWO fundują wybranym swoim oponentom specjalne granty, by mogli choć przez chwilę poczuć tę radość jaką już za chwileczkę, już za momencik odczuwać będą wszyscy bez wyjątku i przekonać się do postulatów, które z takim zapałem krytykują. Ostatnio szczęśliwym wybrańcem wytypowanym przez kolektyw MWzWO został Tomasz P. Terlikowski, redaktor naczelny portalu Fronda.pl. Jak wiadomo skromny publicysta nie może sobie pozwolić na zbytki, zwykłe japonki z modnej sieciówki czy kawa ze starbunia bywają ponad jego możliwości, o locie w kosmos marzyć nawet może. Nic zatem dziwnego, że przeciwko przyszłości protestuje, że walczy z nią i ze wszystkich sił stara się nie dopuścić do spełnienia się wizji przyszłości, którą w swym proroczym dziele opisał z najdrobniejszymi szczegółami Aldous Huxley. By mógł na własne oczy przekonać się, że diabeł nie taki straszny – a wręcz przeciwnie – jak go malują młodzi aktywiści postanowili uchylić przed nim zasłonę oddzielającą przyszłość od teraźniejszości i wysłać go w kosmos http://www.facebook.com/RWTWK . Ogłoszono zbiórkę datków, bo nawet lewicowa młodzież biegająca na co dzień w najnowszym modelu japonek i surfująca po necie za pomocą lapka za jedyne 15 tysięcy ojcowskich złotych nie jest w stanie wysupłać kilku milionów dolarów, i wszystko wskazuje na to, że już niedługo przestrzeń kosmiczna stanie przed redaktorem Terlikowskim otworem, że już za parę dni świat przyszłości przestanie być dla niego tajemniczy, a tym samym dla tysięcy czytelników portalu, którzy zapewne z zapartym tchem śledzić będą wojaże szefa swojej ulubionej redakcji.
Z wycieczką tą MWzWO słusznie wiążą wielkie nadzieje, jest ona bowiem nie tylko akcją humanitarną i odruchem dobrego serduszka ale również niezwykle opłacalną inwestycją społeczną. Po obejrzeniu Matki Ziemi z orbity Pan Redaktor Terlikowski z całą pewnością zrozumie wszystkie swoje błędy i zaniedbania, dojrzy też głębię i jedynosłuszność takich idei jak tęczowe małżeństwa, genderowa świadomość czy uwalnianie od trosk ziemskiego żywota pod jego koniec a nawet tuż po początku. Całkiem realna jest też nadzieja, że Redaktor zdecyduje się wtedy na fuzję Frondy.pl z którymś z mainstreamowych portali, by w duchu braterstwa i zdrowego krytycyzmu wskazywać drogę do świetlanej przyszłości.
Przy okazji trzeba zaznaczyć, że fundatorzy tak niebywałej i wartościowej wycieczki są osobami niezwykle skromnymi, porównać ich można chyba tylko do średniowiecznych budowniczych katedr, którzy w żadnym wypadku nie ujawniali swoich nazwisk by o grzech pychy nie zostać posądzonymi. Pozostaje nam jedynie w imieniu czytelników, redakcji i samego obdarowanego (który ze wzruszenia zaniemówił i łzę w kącie ociera) uniżenie podziękować za otwarcie możliwości poznania tak niesamowitego świata, który – oby jak najszybciej – będzie kiedyś naszym wspólnym domem. Jest to prawdziwy dar serca i wielki czyn społeczny, który na zawsze pozostanie z naszej wdzięcznej pamięci. Jesteśmy pewni, że niewiele środowisk zrobiło dla naszego państwa i społeczeństwa tyle, ile MWzWO swoim wspaniałomyślnym darem. Gestem tym łaskawi Fundatorzy udowodnili co znaczy prawdziwe humanitarna i tolerancyjna postawa. Oby więcej takich inicjatyw!

