Apelujemy do dyrekcji szkół, a także urzędów państwowych - przestrzegajmy prawa, odkrzyżujmy Polskę – nawołują młodzi ideolodzy, którzy chcą zaistnieć na kanwie orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu odnośnie wieszania krzyży w włoskich szkołach.
Żurawski przypomniał, że wieszaniu krzyży w szkołach decyduje cała społeczność szkoły, a nie dyrektor czy nawet minister. – Ministrowi edukacji narodowej nic do tego – uciął. Młodzi socjaliści nie przyjmują do wiadomości takich argumentów. Domagają się, by to Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz podlegające mu kuratoria oświaty przekazały apel o usunięcie symboli religijnych dyrekcjom szkół.
Stowarzyszenie wysłało także swój „apel” do Kancelarii Sejmu, Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Premiera, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Stowarzyszenie chce, by krzyże zniknęły z urzędów podległych tym instytucjom. Podkreśla, że „niestety, ale wciąż narasta problem klerykalizacji polskiej sfery publicznej, w tym edukacji”.
Na swojej stronie internetowej Młodzi Socjaliści twierdzą, że odwołują się do tradycji przedwojennej Polskiej Partii Socjalistycznej i pierwszej "Solidarności". Ani prawdziwa PPS, ani "Solidarność" nie walczyły z krzyżami i obecnością chrześcijaństwa w życiu publicznym Polski. Młodzi działacze muszą więc dokształcić się nie tylko z kompetencji organów państwa, ale też z historii Polski i polskiej myśli politycznej.
mm/Dziennik.pl/PAP
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




