Siedemdziesięciu uczniów z dwóch polskich szkół biegało na początku grudnia po Lwowie i odnajdywało ukryte wskazówki. Pod katedrą ormiańską, na cmentarzu Łyczakowskim, na rynku - można było rozpoznać uczestników gry po charakterystycznych białych folderach, które prowadziły uczestników do kolejnych zadań. Brali udział w grze miejskiej „Lwów Zbigniewa Herberta".

 

- To pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie - mówi Grzegorz Górny, redaktor naczelny pisma „Fronda" i autor skryptu. Opis miejsc, które trzeba odnaleźć, żeby rozwiązać hasło, tworzy zarazem przewodnik po mieście śladami Herberta. - Rok herbertowski się kończy, warto przypomnieć miejsca, które wiążą się z poeta. Gry miejskie, obecnie bardzo popularne w Warszawie i w innych europejskich miastach, we Lwowie są właściwie nieznane. Tutaj ich odpowiednikiem są organizowane przez szkoły rajdy, ale to przecież nie to samo - dodaje.



- Świetny pomysł - zachwyca się Ewelina, uczennica Szkoły nr 24, napotkana przy ul. Halickiej 21. Przy wejściu na rynek od strony byłego klasztoru benedyktynów poszukuje herbu Bałabanów, z którego pochodziła babka Herberta. - Już drugi raz tu jestem i szukam, bo wcześniej nie zauważyłam. Tyle razy tu wcześniej chodziłam i nigdy nie zwracałam na ten herb uwagi. Nie miałam pojęcia, że to się jakoś łączy z Herbertem.


Ewelina musi jeszcze odnaleźć rzeźbę, którą oglądał poeta, czekając na tramwaj po tajnych kompletach oraz posąg nad dawnymi - znanymi z wiersza - antykwariatami Bodeków, gimnazjum, gdzie bojkotował portret Stalina (wraz z kolegami ustawiali ławki tyłem do niego). Będzie też musiała odnaleźć też miejsce związane z Henrykiem Mosingiem - lekarzem i księdzem, który w czasie okupacji uratował Herberta, zatrudniając go jako... karmiciela wszy w instytucie, który poszukiwał szczepionki na tyfus.


- W coś takiego jeszcze nie graliśmy - mówi Jacek, lwowski harcerz, który pomaga organizatorom. - Kiedyś zrobiliśmy coś podobnego, taką grę harcerską, ale to było w nocy i zgarnęła nas policja - śmieje się, oddając wypełnioną już kartę z odpowiedziami.


Zakończenie gry wraz z rozdaniem nagród i koncertem odbyło się wieczorem w Teatrze Młodego Widza. Wszyscy uczestnicy otrzymali polsko-ukraińskie tomiki wierszy Zbigniewa Herberta, a pięcioro szczęśliwców wylosowało wyjazd do Kołobrzegu na przyszłoroczną Herbertiadę. Nagrody wręczył polski konsul we Lwowie. Na zakończenie Aleksander Trąbczyńskiego i Michał Kulenty przypomnieli wiersze poety w formie muzycznej.

Agnieszka Jaworska

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »