W Europie Papież jest ostro krytykowany, Jego słowa spotykają się z niezrozumieniem. A jak to wygląda na "Czarnym Lądzie"? Studenci wysłali list do Ojca Śwętego dziękując mu za wizytę w Kamerunie i Angoli, zwłaszcza za wysłuchanie i zrozumienie oraz nadzieję pokładaną w ich kontynencie.
W Europie Benedykt XVI spotykał się z krytyką w kontekście swojej afrykańskiej pielgrzymki, szczególnie za słowa o nieskuteczności prezerwatywy w walce z epidemią AIDS. Na Starym Kontynencie słowa Papieża podważają i duchowni i politycy, a belgijski parlament zrobił to nawet gremialnie. Fala krytyki wzbudziła też liczne wyrazy solidarności z Papieżem w samej Europie.
Najwa zniejsze, że Benedykt znalazł zrozumienie tam, dokąd kierował swoje przesłanie. Afrykańscy studenci pochodzący z 14 krajów tego kontynentu wysłali list do Papieża, w którym dziękują mu za niedawną podróż do Kamerunu i Angoli. Szczególnie dziękują za słowa skierowane do młodzieży na stadionie w Luandzie.
- Dzięki za zrozumienie okazane naszym oczekiwaniom oraz radościom, obawom i cierpieniom naszego kontynentu - piszą sygnatariusze listu. Zauważają również, że słowa Benedykta XVI o potrzebie etyki publicznej stały się już bezpośrednio po wizycie punktem odniesienia w życiu społecznym krajów afrykańskich.
Papież mówiąc o Afryce używa sformułowania „kontynent nadziei". Dla mieszkańców tego kontynentu jest to wyraz pokładanego w nich zaufania i zachęta. Młodzi ludzie wyrażają swoją wdzięczność za wymagające słowa, jakie skierował do nich Benedykt XVI. Podkreślają, że chcą działać na rzecz odnowy swojego kontynentu, rozpoczynając od własnych serc. Liczą przy tym na modlitwę i zaufanie ze strony Ojca Świętego.
MM/RV
Zobacz także:
Belgijski parlament atakuje Papieża
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

