Najnowsza publikacja Wydawnictwa „M” zatytułowana „Ojciec Pio. Mistrz sumień” to zbiór niepublikowanych dotąd listów, jakie zakonnik z Pietrelciny wymienił z Józefiną Morgera, jedną z jego pierwszych duchowych córek.
Nie jest to korespondencja ułożona według jakiegoś metodologicznego planu. To raczej zapis rozmowy pomiędzy dwoma, pokrewnymi, troszczącymi się o siebie nawzajem duszami, zbudowany na kanwie odpowiedzi na rodzące się pytania i zachęty do duchowego doskonalenia się.

Jednak 41 listów – „pereł” (jak nazywa je o. prof. Felice D’Onofrio w przedmowie do publikacji), jakie wymieniły ze sobą te dwie zapatrzone w Chrystusa dusze, łączy mocna, jednorodna i wytrzymała nić. Obydwoje tak mocno umiłowali Jezusa, że spaja ich jedyne, najdonioślejsze pragnienie, jakie mają – zatopić się w Nim całkowicie przez doskonałe spełnianie Jego woli, do czego oboje gorąco wzajemnie się zachęcają.
Kim jest Józefina Morgera? Jak wspomniałam, to jedna z pierwszych duchowych córek o. Pio. Zakonnik staje się jej duchowym przewodnikiem od czasu ich spotkania w Neapolu (kapucyn w latach 1915-1918 przebywał tam cztery razy odbywając służbę wojskową). Kierownictwo to odbywa się za pośrednictwem korespondencji, która pretenduje wręcz do miana „summy mistyki i kierownictwa duchowego” (o. prof. Felice D’Onofrio).
- Dusza, która nie idzie, ale szybko unosi się na drodze Bożej Miłości. Jest prawdziwym aniołem ubranym w ludzkie ciało – pisze o Józefinie o. Pio w Liście 17. Zakonnik darzy swoją duchową córkę ogromnym szacunkiem, ale także wielkim zaufaniem – wiele razy przez jego listy przeplatają się nie tylko jego zawierzenie jej modlitwie, ale nawet prośby o radę, jak to czyni się względem dojrzałego i doświadczonego kierownika duchowego.
Zresztą korespondencja pomiędzy o. Pio a Józefiną Morgera osadzona jest w czasie, kiedy obie postaci przeżywają swoiste, duchowe rozterki. Kobieta przeżywa rozdarcie przed podjęciem decyzji, czy wstąpić do zakonu klauzurowego, co jest jej marzeniem, czy też dokończyć rozpoczęte przez nią dzieło pomocy dla ludzi ubogich. Zakonnik zaś znajduje się chyba w najważniejszym okresie swojego życia – korespondencja obejmuje czas tuż przed objawieniem się stygmatów, które dosłownie wstrząsną jego istnieniem – podkreśla o. prof. Felice D’Onofrio.
Co szczególnie zwróciło moją uwagę to obraz o. Pio, jaki rysuje się na kanwie lektury tych 41 „pereł”. Zakonnik, wokół którego narosły mury stereotypów twardego i oschłego człowieka, raptownego i surowego spowiednika, tutaj jawi się jako niezwykle czuły i troskliwy ojciec swojej podopiecznej. Niemal każdy list rozpoczyna zwrotem „najukochańsza córko”, kończąc go równie często podpisaniem się jako „pokorny sługa” czy też „brat” Józefiny.
- Ciężki jest ten czas próby i chociaż walka jest trudna, to i tak nigdy nie będzie mogła – nie mówię – przewyższyć, ale nawet dorównać walce Syna Bożego – pisze w 16. Liście o. Pio nie tylko do Józefiny, ale także do samego siebie. I tak też wygląda cała ta korespondencja – pisząc do swojej duchowej córki, kapucyn zwraca się jednocześnie nie tylko do siebie samego, ale także do każdego, kto sięgnie po tę pozycję.
Marta Brzezińska

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

