Minister Krystyna Szumilas totalnie lekceważy milion polskich głosów, które domagają się referendum w sprawie 6-latków - zdjęcie
23.10.13, 12:57Krystyna Szumilas (fot.men.gov.pl)

Minister Krystyna Szumilas totalnie lekceważy milion polskich głosów, które domagają się referendum w sprawie 6-latków

16

To przejaw totalnej arogancji ze strony minister Edukacji Narodowej. Jednym zdaniem dała do zrozumienia, że ma gdzieś milion głosów sprzeciwu polskich obywateli w sprawie reformy edukacji wczesnoszkolnej.

- To referendum dotyczy całego systemu edukacji. Pytania zawarte w tym referendum, gdyby zostały zrealizowane, spowodowałyby, że trzeba by zmienić cały system edukacji w ciągu jednego momentu, co spowodowałoby ogromny chaos, bo pytania dotyczą nie tylko 6-latków, one dotyczą przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjum, szkół ponadgimnazjalnych, one dotyczą chociażby zmiany programu nauczania, co powoduje wymianę wszystkich podręczników – powiedziała minister edukacji narodowej.

sm/Polsat News

Komentarze (16):

anonim2013.10.23 13:04
Dlaczego po prostu nie zostawić decyzji rodzicom?
anonim2013.10.23 13:13
A może trzeba zmienić CAŁY system edukacji? np kuriozum o odpłatności za studia wyższe .. dla jednych kilkaset tysięcy dla innych kilka ....
anonim2013.10.23 13:16
Merak - jeśli zmieniać cały system edukacji to tylko na całkowicie prywatny.
anonim2013.10.23 13:18
Nie widzę przeszkód ... ale, ale prywatnych czyli jakich ?? prywatnych właścicieli tzw. polski uwłaszczonych na PRL? jak w "prywatnych" mediach?
anonim2013.10.23 13:29
Minister Krystyna Szumilas MUSI ponieść odpowiedzialność KARNĄ za wulgarne złamanie reguł demokracji. Za podważanie podstaw systemu politycznego i zamach na demokrację DO PAKI na dwadzieścia lat. Za ODMOWĘ usłuchania woli SUWERENNEGO narodu - pod sąd.
anonim2013.10.23 13:30
Chodzi o kase a konkretnie emerytury których wkrótce zabraknie Kilka lat temu było tak Idziesz do szkoły wieku 7lat konczysz w wieku powiedzmy 25lat Pracujesz od 25 roku zycia do 65 lat razem 40lat płacisz składki na ZUS Obecnie Idziesz do szkoły wieku 6lat konczysz w wieku powiedzmy 24lat Pracujesz od 24 roku zycia do 67 lat razem 43lat płacisz składki na ZUS i wczesniej wchodzisz na rynek pracy aby wczesniej wplacac do ZUS a pozniej wyjsc z systemu Pomnóż 3 lata dodatkowej pracy (składki ZUS) w skali kraju (obywateli) jest troche kasy co?? Jest o co sie bić?
anonim2013.10.23 13:32
Bardzo rozbawiły mnie słowa pani minister o CHAOSIE :-)
anonim2013.10.23 13:44
Nie byłoby szans na odpowiednią frekwencję...
anonim2013.10.23 13:57
Merak - a no tak... Rozumiem że według Ciebie zaraz utworzył by się podział na szkoły polskie i polskojęzyczne, tak jak to rzekomo jest z mediami?
anonim2013.10.23 15:37
Co ma na celu edukacja szkolna od 6-lat. Zmiana całego systemu edukacji w tym wprowadzenie seksualizacji dzieci. Dziecko ma chłonąć nowy program jaki sobie tam wymyślą. Im młodsze dziecko tym lepiej podda się indoktrynacji liberalno-lewicowej jaka obecnie panuje w UE i USA.
anonim2013.10.23 16:18
Dzieci w UE są własnością państwa i to państwo decyduje o tym kiedy, jak i za ile je edukować. A demokracja? Polecam filmiki z p. Nigelem Farragem na YOU TUBE, On tam sporo mówi o unijnej demokracji, a raczej jej braku.
anonim2013.10.23 16:23
"Po pierwsze nie dotyczy spraw istotnych dla ogółu obywateli" Rabarbar, co Ty chrzanisz, człowieku? Ta sprawa dotyczy wszystkich mających dzieci, a zwłaszcza mających dzieci w wieku szkolnym. Ja i bardzo wielu moich znajomych, jesteśmy tą sprawą żywotnie zainteresowani. Gdyby było tak, jak piszesz, to w naszym nieruchawym społeczeństwie nie zebrałoby się takiej ilości podpisów. Arogancja PO nie dziwi mnie zupełnie. Oni już pokazali, na co ich stać wielokrotnie. Dziwi mnie, że PO stale wygrywa wybory, mając w d... obywateli i nawet się z tym nie kryjąc. Poza tym moim zdaniem należy zmienić Konstytucję tak, że po zebraniu określonej liczby podpisów przez obywateli, referendum MUSIAŁOBY BYĆ przeprowadzone.
anonim2013.10.23 16:52
Solidarny Peło NIE WYGRAŁO żadnych wyborów. Obawiam się i mam materialne podstawy aby sądzić, że wiekszość wyborów w 3rp została sfałszowana.
anonim2013.10.23 23:42
Argumentacja pani minister na temat zmiany podręczników jest śmieszna. Każdy rodzic dziecka w wieku szkolnym czy nauczyciel wie, że w obecnych warunkach prawnych rodzice są zmuszani do zakupu nowych podręczników dla swoich pociech co roku, właśnie z powodu ciągłych zmian w programach nauczania. "Poprawki" programów są co prawda znikome i powodują kosmetyczne zmiany w treści podręczników sprowadzające się do dodawania kilku zdań w treści bądź zmiany kolejności zadań ale przepisy są przepisami, w końcu wydawcy też muszą z czegoś żyć a że koszt spada na rodziców dzieci korzystających z "bezpłatnej" edukacji to nie problem rządu. Swoją drogą to bardzo typowe dla obecnego gabinetu: rezygnacja z naprawdę potrzebnych reform, najczęściej powodowana niechęcią do konfrontacji z wpływowymi grupami interesów, połączona z oślim uporem w sprawach w których "wizjonerzy" Tuska zdecydowali się na siłę uszczęśliwić "ciemne masy" polskiego społeczeństwa.
anonim2013.10.23 23:52
Zerro - podziel się w takim razie ;)
anonim2013.10.24 11:06
@rabarbar Tak się dziwnie składa, że sam niedługo będę w wieku 40+ i sprawa jeszcze wtedy mnie będzie dotyczyć - jak najbardziej. Poza tym nawet gdybym miał 60+, to jako dziadek też interesowałbym się losem swoich wnuków. Co do panien i kawalerów - cóż, naiwnością jest sądzić, że nikt z nich nie ma dzieci. Natomiast co do duchownych - oni są tym też zainteresowani - jako nauczyciele katecheci. Poza tym pośrednio sprawa dotyczy całego społeczeństwa - bo dotyczy nowego pokolenia, od którego za jakieś 20-25 lat zależeć będą losy naszej Ojczyzny. Co do drugiej części Twojego postu - masz jednak niezbyt szerokie horyzonty, skoro uważasz, że jedynym sposobem nawiązywania znajomości jest szkoła, a wszystko pozostałe to "siedzenie pod spódnicą mamusi". I nie tylko chodzi tu o przedszkola. Oferta zajęć pozaszkolnych, w tym dofinansowywanych przez różne instytucje jest bardzo szeroka. Poza tym można by zostawić jednak rodzicom decyzje, czy chcą posyłać 6-latki do szkół - prawda? Chyba, że uważasz, że państwo wie lepiej od rodziców, co jest dobre dla ich dzieci?