75 proc. Polaków uważa, że „Trwały związek jest źródłem prawdziwego szczęścia” a także, że „Miłość na całe życie jest możliwa”. Bujdy na resorach? Nie, wyniki badań przeprowadzonych przez Fundację Mamy i Taty, która startuje z kolejną już kampanią, promującą rodzinę jako wartość.
Czasy gloryfikowania singlostwa już dawno przeminęły. Nie ma co ukrywać – życie w pojedynkę wcale nie należy do najszczęśliwszych pomysłów. Dlaczego by jednak nie związek partnerski? Dla przebadanych przez fundację kobiet, taka forma związku jest wygodna, bo przecież polskie prawo w uprzywilejowanej pozycji i tak stawia matki. Z drugiej strony, kobiety średnio chcą angażować się z związek z mężczyzną, co do którego nie mają pełnego zaufania.
Z kolei, ankietowani mężczyźni jako zalety wymieniali dostępność seksualnej partnerki bez konieczności brania za nią pełnej odpowiedzialności prawnej. Do tego dochodzi brak innych zobowiązań (na przykład finansowych) względem kobiety.
Dlaczego więc małżeństwo zamiast związku partnerskiego? Fundacja Mamy i Taty nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Po pierwsze, małżonkowie cieszą się lepszym zdrowiem, rzadziej ulegają wypadkom i kalectwu niż single, rozwodnicy i konkubenci. Po drugie, żonaci żyją dłużej niż nieżonaci – jest to szczególnie widoczne jeśli chodzi o długość życia mężczyzn. Co więcej, zamężne matki rzadziej doświadczają depresji i innych zaburzeń niż konkubentki oraz samotne matki. A w dodatku, żony rzadziej niż konkubentki doświadczają przemocy domowe.
Nic, tylko brać ślub! Ale tu uwaga, twórcy kampanii „Miłość na całe życie” przypominają, że „każda rzecz ma swój czas”. Fundacja ostrzega przed tzw. „związkami na próbę”. - Około 60% małżeństw rozpoczyna się wspólnym zamieszkiwaniem (inaczej: kohabitacją, konkubinatem). Większość tych par uznaje to za dobrą decyzję, sposób na prawdziwe poznanie się i inwestycję w jakość relacji. Jednak w rzeczywistości zwiększa to prawdopodobieństwo rozwodu.Niemal 70% małżeństw, które rozpoczynają się tzw. „związkiem na próbę” – rozwodzi się – czytamy na stronie www.milosc.info.pl.
- Kobiety i mężczyźni wchodzą w konkubinat z różnych powodów. Kobiety uważają to za wstęp do małżeństwa, mężczyźni są zadowoleni z faktu łatwego dostępu do seksu, a także możliwości dzielenia się z kimś kosztami życia – twierdziła Hariett McManus, autorka książki Living together: Myths, Risks And Answers.
- Pewien profesor opisał mi ankietę, którą prowadził przez kilka lat wśród studentów uczęszczających na prowadzone przez niego zajęcia dotyczące małżeństwa. Gdy zadawał pytanie studentom: „Czy zamierzasz ożenić się z dziewczyną, z którą mieszkasz?” Zdecydowana większość odpowiadała: ”Nie”. Gdy zadawał to samo pytanie studentkom odpowiadały: „Oczywiście, kochamy się i uczymy jak być dobrą parą” - pisała z kolei Janice Crouce.
Jak wynika z cytowanych przez Fundację badań, ludzie żyjący w konkubinatach są z reguły mniej zadowoleni z jakości swojego związku, ciągną związki, choć wiele wskazuje, że nie mają one sensu tylko dlatego, że zbyt wiele w nie zainwestowali. Ponadto, w konkubinatach częściej dochodzi do przemocy (zarówno werbalnej, jak i fizycznej) niż w małżeństwach. A im częściej dochodzi do tego typu incydentów przed ślubem, tym większa szansa na rozwód w przyszłości.
Fundacja Mamy i Taty stawia sobie za cel pokazanie małżeństwa i rodziny jako wartości, przypomnienie odbiorcom, że mimo trudności i niesprzyjających czasów warto dbać o związek. Ponadto, chce pokazać, że trwały związek jest źródłem prawdziwego szczęścia.
Mając w pamięci ostatnią akcję społeczną Fundacji Mama i Tata „Rozwód. Przemyśl to”, nie mam wątpliwości, że kolejna kampania również ma wielkie szanse na sukces.
Marta Brzezińska

