"Budowa [szczecińskiej] fabryki ST3 Offshore produkującej podstawy do morskich farm wiatrowych rozpoczęła się pod koniec grudnia 2013 r. Inwestycja realizowana była na terenie wyspy Brdowskiej, w szczecińskim porcie w bezpośrednim sąsiedztwie stoczni remontowej Gryfia. Budowa fabryki została zakończona w ubiegłym roku. Spółka ST3 Offshore zatrudnia ok. 600 osób, przy czym kadrę menedżerską stanowią głównie Niemcy" - pisze na łamach "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Duklanowski.


Od początku właścicielem większościowego pakietu właścicielskiego udziałów spółki był niemiecki kapitał. Do niedawna 62,5 proc. udziałów należało do niemieckiego koncernu Bilfinger. Natomiast pozostałe 37,5 proc. udziałów należy do polskiego Funduszu Inwestycyjnego MARS spółki MS TFI SA, należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Zanim jeszcze rozpoczęto budowę fabryki we wrześniu 2013 r., do rady nadzorczej spółki, wówczas nazywającej się Bilfinger Crist Offshore, wszedł Wojciech Dąbrowski [...]. Jest on zaufanym człowiekiem Bronisława Komorowskiego, był szefem Agencji Rozwoju Przemysłu, a potem twórcą i prezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Budowa fabryki zakończyła się w połowie ub.r. Pierwotny koszt inwestycji, wynikający ze wstępnego kosztorysu, miał zamknąć się w kwocie 54 mln euro. Ostatecznie inwestycja okazała się znacznie droższa i jej całkowity koszt wyniósł 113 mln euro. W budowę były zaangażowane pieniądze pochodzące z dotacji z Unii Europejskiej w wysokości ok. 30 mln euro, a także Ministerstwa Gospodarki (ok. 5 mln euro).

Szokujące szczegóły o inwestycji w "Gazecie Polskiej Codziennie"

bbb/"Gazeta Polska Codziennie"