W pierwszym akcie oskarżenia prokurator domagał się dla niego 20. lat pozbawienia wolności. Wśród wymienionych zarzutów znalazło się m.in molestowanie nieletnich dziewczynek pochodzących z Ameryki Południowej, Europy i byłych republik sowieckich, w tym trzech 12-latek, które Epstein otrzymał jako „prezent urodzinowy”, a także handel ludźmi. Miliarder sprowadzał dziewczyny poprzez agencję modelek MC2.
W jego domu znaleziono zdjęcia nagich, małoletnich dziewczyn oraz liczne erotyczne rekwizyty, takie jak mydła w kształcie genitaliów i wibratory. Departament Policji Palm Beach zidentyfikował 17 miejscowych dziewcząt, które padły ofiarą tego przestępczego procederu. Większość z nich miała poniżej 17 lat. Jedna z ofiar zeznała na policji, że została zwabiona do mieszkania Epsteina po to, aby dokonać masażu, po czym zmuszono ją do zdjęcia ubrania i aktu seksualnego.
W późniejszym śledztwie FBI wykryło łącznie 40 ofiar przestępstw miliardera. Nie były to tylko kontakty seksualne z nieletnimi, ale również nakłanianie do prostytucji. Epstein otrzymał wyrok kilku miesięcy aresztu domowego. Podczas jego trwania, będzie mógł jeździć do swego biura w Nowym Yorku oraz na prywatną karaibską wyspę, tak jak to miało miejsce dotychczas.
Komentując tą sprawę prokurator Brad Edwards powiedział, że Epstein "dopuścił się zbrodni, za które powinien odsiadywać większość swojego życia w więzieniu, a został skazany na zaledwie kilka miesięcy".
Jeffrey Epstein jest finansowo powiązany z takimi osobami jak były prezydent USA Bill Clinton, były premier Izraela Ehud Barak, nowy gubernator Meksyku Bill Richardson i były sekretarz skarbu Larry Summers. To tylko niektóre z osób, które Epstein wspierał, chociażby łożąc pieniądze na kampanie wyborcze.
ib/Thedailybeast.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

