- Według prawa na to stanowisko nie może być wysunięty urzędnik państwowy, a Michnik spełnia ten wymóg – cytuje gruzińskiego rzecznika praw obywatelskich Sozara Subariego "Rzeczpospolita" za portalem informacyjnym Gruzija-Online. Ten rosyjskojęzyczny serwis podał wczoraj wieczorem informację o dopuszczeniu kandydatury Michnika na stanowisko dyrektora generalnego radia i telewizji w Gruzji.

Sozar Subari poinformował portal, że pomysł wysunięcia kandydatury Michnika na szefa Gruzińskiego Nadawcy Publicznego pojawił się na spotkaniu z organizacjami pozarządowymi. Dodał, że już się konsultowano się z naczelnym "Wyborczej" i jest on gotowy do udziału w konkursie.

Zdaniem rzecznika za tą kandydaturą przemawia fakt, że Michnik to doświadczony profesjonalista, i choć nie jest Gruzinem, to cieszy się w Gruzji zaufaniem. Nie zna języka? Nic nie szkodzi. - Skoro ministrem spraw zagranicznych może być obywatel Rosji, a były premier - obywatelem Wielkiej Brytanii, dlaczego nie może zostać dyrektorem generalnym GPB obywatel Polski? - mówi Subari.

Jakie wymogi trzeba spełnić, by wziąć udział w konkursie? Gruzija-Online wymienia: wyższe wykształcenie, co najmniej pięcioletnie doświadczenie na kierowniczym stanowisku w mediach, złożenie wniosku do 3 sierpnia. Gruzińskie media nie informują ilu kandydatów wystartowało w konkursie na dyrektora generalnego państwowych mediów. Portale internetowe donoszą, że Michnik będzie miał troje gruzińskich kontrkandydatów. Jednak szef rady nadzorczej radia i telewizji Lewan Gacheladze, u który przyjmuje wnioski jest pewien, że do czasu zamknięcia listy zgłosi się jeszcze kilka osób.

- Jesteśmy w Gruzji, a ludzie lubią robić tutaj wszystko na ostatnią chwilę. Akceptujemy to, że wielu zgłosi się w poniedziałek - powiedział Gacheladze. Wyniki będą znane 10 sierpnia.

Naczelny "Wyborczej" znany jest w Gruzji z prac w specjalnej komisji monitorującej przestrzeganie standardów etyki zawodowej w gruzińskich mediach. W 2007 roku Michnik był mediatorem, który pomógł Gruzinom załagodzić napięcia społeczne po zamknięciu przez władze opozycyjnej telewizji Imedi.

AJ/Rz

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »