"Dlatego muszę to powiedzieć, jako Polak, którego rodzice zginęli w Holokauście: Wypędzenie Niemców było barbarzyństwem" - powiedział redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik w rozmowie z niemieckim "Spieglem".

Wszystko doskonale, nie dziwi nas, że Michnik broni w "Spieglu" niemieckich wypędzonych. Tylko... co z tymi rodzicami? Przecież oni nie zginęli w Holokauście, ale zmarli w czasach PRL - matka w 1969 roku, a ojciec w roku 1982.

Czy niemieccy dziennikarze tak radykalnie się pomylili? A może ktoś chce specjalnie wprowadzić w błąd, by siać antypolską propagandę?

Przecież sam Michnik urodził się w 1946 roku, a więc już po zakończeniu wojny.

Na sprawę zwrócił uwagę portal Niezalezna.pl. Jak przypomina, Ozjasz Szechter, ojciec Michnika, był komunistą skazanym w procesie łuckim za próbę zmiany przemocą ustroju Polski; po 1945 pracował w mediach PRL. Z kolei matka Michnika, z domu Hinde, po wojnie wykładała w szkole Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Uczyła też historii i pisała szkolne podręczniki.