- Gdy pierwszy raz usłyszałem o Ronaldzie Reaganie, rzecznik prasowy komunistycznego rządu Jerzy Urban nazwał go "zabójcą polskich kurczaków", gdyż amerykańskie sankcje wobec PRL miały mieć na nie zły wpływ. Rodzice powiedzieli mi jednak, że tu nie chodzi o zabijanie kurczaków, ale smoka – wprowadził uczestników dyskusji z Michaelem Reaganem, która odbyła się dziś w redakcji "Rzeczypospolitej", redaktor Piotr Gillert. W debacie uczestniczyli także m.in. profesorowie Zdzisław Krasnodębski i Zbigniew Lewicki.
Michael Reagan 10 i 11 listopada gości w Polsce. Dziś podczas dyskusji panelowej w Warszawie bronił roli swojego ojca w historii najnowszej, a także jego polityki gospodarczej. Obarczył winą za obecną sytuację w amerykańskiej gospodarce współczesnych republikanów. Stwierdził, że gdyby nie wydawali pieniędzy publicznych jak "pijani marynarze", Barack Obama nie doszedłby do władzy.
Publicysta spotka się dziś z chętnymi wysłuchać jego wykładu "Reaganomics: wyzwanie na dziś". Odbędzie się on w Sali Senatu UW przy ul. Krakowskie Przedmieście 26/28 o godz. 17.30. Jutro zaś weźmie udział w obchodach 91. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Organizatorem wizyty jest Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE).
Michael Reagan jest adoptowanym synem Ronalda Reagana. Ponadto prowadzi bardzo popularny program radiowy "Michael Reagan Talk Show", w którym, z konserwatywnego punktu widzenia, porusza kontrowersyjne tematy.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

