- Obawiam się, że w Egipcie dojdzie do tego, czego świadkami jesteśmy w Iranie – mówi Vittorio Messori, katolicki publicysta. - Niestety XX wiek, jak i początek wieku XXI, to czas krwi chrześcijan. Z niepodważalnych statystyk wynika, że nie ma świecie bardziej prześladowanej religii, jak chrześcijaństwo. Ma się wrażenie, że wraca epoka edyktu Konstantyna sprzed 1700 lat – dodaje Messori.

Messori skłania się ku tezie, że zamach na kościół koptyjski w Aleksandrii nie miał tła religijnego.

- W świecie islamskim prześladowania są bardziej natury politycznej, aniżeli religijnej. Narodowa duma całego świata muzułmańskiego zmierza do stworzenia superpaństwa podporządkowanego Koranowi. W tym celu chce się obalić obecne kraje i aktualne podziały i stworzyć swego rodzaju muzułmańskie imperium. W tej perspektywie ci, którzy nie są muzułmanami, uważani są za obce ciało – konstatuje Messori.

eMBe/Ekai.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »