Liczę na to, że krzyż rzeczywiście poczeka tylko w kaplicy w Pałacu Prezydenckim na lepszy czas albo lepszego gospodarza. Bardzo był nie chciała, żeby został on wywieziony z Polski – mówi portalowi Fronda.pl Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie.

Magdalena Merta dodaje, że ma nadzieję, że krzyż stojący dotąd przed Pałacem nie zniknie zupełnie z przestrzeni publicznej. Jak podkreśla mógłby on np. pielgrzymować z wiernymi na Jasną Górę.

Jak dodaje, w innych okolicznościach politycznych jego obecność przed Pałacem nikomu by nie przeszkadzał.

Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego został przeniesiony dziś o godzinie 8:00.

żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »