Filip Memches, dziennikarz, ekspert ds. rosyjskich: Na razie trudno jest dociec, jakie są naprawdę przyczyny zamachu na moskiewskim lotnisku. Przypominam, że wiosną 2010 roku również doszło do zamachu w moskiewskim metrze. Ujmując rzecz brutalnie, zamachy stają się powszednim problemem Rosji. Są one przejawem słabości państwa rosyjskiego. Ono jest słabe, choć jednocześnie prowadzi brutalne działania w różnych obszarach życia społecznego i w różnych regionach kraju.

Ataki – takie jak ten ostatni - świadczą o braku zdolności Rosji do rozwiązywania konfliktów wewnątrzpaństwowych. Przyjmuje się, że za zamachami stoją islamscy bojownicy. Rosja nie radzi sobie z faktem, że jest państwem wielonarodowościowym, wielokulturowym. Nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu kaukaskiego. Jednocześnie kraj ten ewoluuje ku modelowi państwa narodowego. Następuje rewizja dotychczasowej formuły, w ramach której jeden naród dominował, ale nie był jedyny. Kaukaz stanowi poważny problem dla Rosji, ponieważ panuje tam zupełnie odmienna kultura od kultury rosyjskiej. To jest inny świat. Te dramatyczne sytuacje – również ostatni zamach – ilustrują problemy, jakie Rosja ma z tym regionem.

Rosja przed ostatnie kilkanaście lat się zmieniła. Jednak to, co się nie zmieniło, to rola służb specjalnych i struktur siłowych odziedziczonych po Związku Sowieckim. Trudno więc wykluczyć udział ich lub jakichś wywodzących się z nich grup w tym zamachu, ale dowodów na to, póki co, brak.

Ostatni zamach w Rosji zostanie prawdopodobnie wykorzystany do mobilizacji społeczeństwa. Elita polityczna, która troszczy się o kontrolę sytuacji wewnętrznej, państwo, które faktycznie ma charakter quasi-autorytarny, wykorzystuje takie zamachy do wzbudzania atmosfery mobilizacji, zagrożenia, i wzmacnia w ten sposób poparcie dla władzy, która ma chronić obywateli. Oczywiście takie zamachy mogą wzbudzić wśród opinii publicznej też odwrotne odczucia. Ludzie mogą mieć poczucie, że władza ich nie chroni, nie wywiązuje się ze zobowiązania wobec społeczeństwa.

Not. żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »