Jak wyjaśnia Gates ona i jej mąż promują prezerwatywy, a także pigułki antykoncepcyjne, bowiem „210 milionów kobiet mówi, że chce dostępu do antykoncepcji”. Melindzie Gates chodzi o Afrykanki, które rzekomo pragną prezerwatyw.
- I choć jestem katoliczką, wierzę w antykoncepcję, jak większość katoliczek w Stanach Zjednoczonych – oznajmiła Gatesa. Szkoda, że żona miliardera nie ma świadomości, że gdy ktoś wierzy w antykoncepcję, to nie wierzy w Bożą Opatrzność i w istocie niewiele ma wspólnego z katolicyzmem.
TPT/Catholicculture.org
