Przecież, jak ktoś popełnił przestępstwo, to powinien zostać ukarany. Zwykła i normalna kolej rzeczy. To żadna sensacja, to jest normalne. Dlaczego ktoś dopuścił się kradzieży w takich okolicznościach, po takiej tragedii?
Złodzieje ze Smoleńska zostali złapani, ale gdzie jest obrączka pana Merty, gdzie są inne przedmioty, o których wiem, że tam zginęły? Należy przypuszczać, że jednak zostały przez kogoś przywłaszczone.
Przecież, jak ktoś popełnia przestępstwo, to powinien zostać złapany i ukarany. Dziwne, że mijają prawie trzy lata, a dopiero teraz znajduje się winnych. Czemu ma to służyć, że właśnie teraz. Czy chce się tym przykryć coś innego? Nie wiem, choć coś w tym podejrzewam. W każdym cywilizowanym kraju za przestępstwa się po prostu karze.
Tam, pod Smoleńskiem, wszystko leżało na wierzchu. Czy nie ma innych ludzi, uczciwych i sprawdzonych? Czy nie można było poskromić swojego instynktu? To jest przykre, że się zdarzyło, choć tam może normalne? Sądzenie tych złodziei będzie jakimś małym krokiem do normalności – mówi Melak.
Not. Jarosław Wróblewski
