Fronda.pl: Jak odniósłby się Pan do sprawy wycieku zdjęć przedstawiających ciała ofiar katastrofy smoleńskiej?
Andrzej Melak (przewodniczący Komitetu Katyńskiego): Co tu można komentować? Rosja robi, co chce i gra na nosie polskiemu rządowi i Polakom. Czy można dodać coś jeszcze? Na życzenie rządu Donalda Tuska mamy rezultat, jaki mamy. To własnie stanowisku polskich władz, na czele z Tuskiem i Komorowskim, "zawdzięczamy" to, co mamy. Nikt tu nie jest więcej winien. To wina dwóch organów państwa, które sprawują polityczną kontrolę nad tym, co się dzieje. Mam wrażenie, że Rosja testuje, co może jeszcze zrobić. Może za miesiąc wkroczy do Gruzji? Może znowu porwie 16 polityków, jak w 1945 r.? Naprawdę, nie wiem, czego jeszcze możemy się spodziewać...
Nie sądzi Pan, że sprawa handlu fotografiami w końcu wstrząśnie społeczeństwem?
Co do tego, mam pewne wątpliwości... Jeżeli dopuszczono się już tak makabrycznych rzeczy, jak pomylenia ciał, to cóż może jeszcze zadziałać? Nie wiem, co może wstrząsnąć mocniej osobami, które słuchają i wpatrują się w doniesienia medialne, jak w twierdzenia wyroczni. Naprawdę, trudno powiedzieć.
Wspomniał Pan o odpowiedzialności Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. A czy nie wydaje się Panu, że tak swobodne krążenie takich fotografii w różnych kręgach podważa również działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego?
Dla prokuratury i organów, ktore prowadzą śledztwo, a właściwie niby-śledztwo, klauzulą tajności są obłożone wszelkie materiały dla pokrzywdzonych i ich pełnomocników. A te materiały są kolportowane, przekazywane, krążą w obiegu i nic się nie dzieje. Żadnej reakcji! To tylko nam: obrońcom i pokrzywdzonym nie daje się dostępu do tych materiałów, natomiast wszyscy inni mają dostęp. Tak to wygląda. Myślę, że ludzie sami powinni wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski.
Na koniec chciałbym zapytać Pana o postawę redaktora naczelnego "Super Expressu" Sławomira Jatrzębowskiego, który odmówił kupna fotografii, przedstawiających ciała ofiar katastrofy smoleńskiej?
To postawa, która zasługuje na uznanie. Jest godna naśladowania. Redaktor naczelny tej gazety postąpił dobrze.
Dziękuje za rozmowę.
Rozmawiał Aleksander Majewski

