W przypadku decyzji o legalizacji „małżeństw” homoseksualnych głosy sędziów rozłożyły się 9 do 2. W zmianie prawa nie pomogły protesty obywateli, którzy twierdzili, że decyzja Sądu była sprzeczna z konstytucją. Dokładnie taki sam podział głosów zalegalizował adopcję dzieci przez homoseksualistów. Sędziowie nie wzięli pod uwagę ostrzeżeń grup pro-life, które przestrzegały przed fatalnym wpływem legalizacji adopcji na meksykańskie dzieci oraz tym, że decyzja ta łamie konstytucję i międzynarodowe traktaty podpisane przez Meksyk.
Środowiska pro-life obawiają się, że po tych dwóch błyskawicznych decyzjach, które wywracają do górny nogami obyczajowość Meksyku, przyjdzie czas na legalizację przez Sąd Najwyższy zabijania dzieci przed ich narodzeniem. Katoliccy prawnicy zamierzają skłonić Kongres Meksyku, by „osądził politycznie” sędziów, którzy głosowali za zmianą prawa. Chodzi o usunięcie ich z funkcji sędziów Sądu Najwyższego.
- Sąd potraktował meksykańskie dzieci jak zwierzątka domowe, które można oddać ludziom, którzy chcą mieć je sobie na własność. To jest pogwałcenie ich praw - powiedział abp miasta Meksyk kardynał Norberto Rivera. Agencja Associated Press podała, że kardynał zamierza lobbować, by prawo przyjęte przez Sąd Najwyższy nigdy nie było wykonywane.
Ł.A/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

