Lewicowe i wspierające Platformę Obywatelską media szukają jakiegokolwiek potknięcia prezydenta Andrzeja Dudy. Nie ma? To trzeba stworzyć!
Prezydent Andrzej Duda udał się wczoraj z jednodniową wizytą do Francji. Duda szedł obok przewodniczącego francuskiego Senatu, jednak został zatrzymany do zdjęcia. Taka sytuacja wywołała radość mainstreamu, który zaczął ją porównywać z sytuacją premier Ewy Kopacz z berlińskiego czerwonego dywanu.
„Prezydent zagubił się w Paryżu, „Cała prawica śmiała się z Ewy Kopacz. Dziś to prezydent zgubił się na czerwonym dywanie” - takie tytułu możemy przeczytać w głównych mediach.
Większość zdjęć i nagrań wideo z paryskiego wydarzenia rzeczywiście sprawia wrażenie, jakby prezydent popełnił jakąś gafę. Tyle że widz nie dowie się do czego miał się odwrócić Andrzej Duda, by po chwili znów udać w kierunku, z którego na chwilę zawrócił go Gerard Larcher.
Nie trzeba wyjaśniać, że te dwa obrazy różnią się diametralnie. Prezydent zostaje zatrzymany przez francuskiego polityka w celu wykonania zdjęcia, a premier Kopacz idzie przed siebie nie patrząc na to, co robi kanclerz Merkel. Wystarczy zobaczyć oba nagrania samemu.
No ale, czego się spodziewać po reżimowych mediach?
Kliknij w link do nagrania z prezydentem Dudą
Filmik z premier Kopacz
