William McGurn apeluje do zwolenników postawienia meczetu obok dwóch wież World Trade Center, o które 11 września 2001 roku rozbiły się kierowane przez terrorystów samoloty, o zrezygnowanie ze ścisłego trzymania się litery prawa, która umożliwia im taką budowę. Proponuje, by zamiast tego skorzystać z przykładu, jaki dał papież Jan Paweł II, który w podobnym sporze – o obecność w Auschwitz karmelitanek, które w latach 80. wprowadziły się do opuszczonego budynku przy ścianie byłego nazistowskiego obozu zagłady, by modlić się za dusze pomordowanych. McGurn przekonuje, że podobnie jak budowa meczetu, obecność klasztoru wywołała zderzenie między religiami, ale również rywalizującymi historycznymi narracjami. Konflikt trwał, dopóki nie zainterweniował papież.
Dla Żydów Auschwitz jest symbolem Szoa, a obecność klasztoru wyglądała jak próba schrystianizowania miejsca cierpienia Żydów. Wielu katolików, nie tylko polskich, nie mogło zrozumieć, jak zakonnice wypraszające przebaczenie i modlące się za dusze zmarłych mogły kogokolwiek urazić. Poza tym w Auschwitz zamordowano wielu działaczy polskiego ruchu oporu. Widząc eskalację emocji z obu stron Jan Paweł II poprosił siostry, którym przysługiwał tytuł prawny do pozostania w klasztorze, o opuszczenie go i przeniesienie się dalej od muru Auschwitz.
Zdaniem McGurna Amerykanie powinni wyciągnąć z tej historii wnioski dla siebie. Zwolennicy nowego islamskiego centrum powinni zrozumieć, że częścią Amerykanów może wstrząsnąć pomysł stawiania meczetu w miejscu, w którym islamscy terroryści zabili ponad 2700 niewinnych ludzi. Skoro emocje o Auschwitz pozostały żywe po niemal półwieczu, trudno sobie wyobrazić, dlaczego miałyby takimi nie być w Ground Zero przed upływem dekady od ataku na WTC.
Zwolennikami postawienia meczetu są imam Feisal Abdul Rauf i jego żona Daisy Khan. - Nasza religia została porwana przez ekstremistów, a to centrum ma za zadanie stworzyć kontrakcję, która wzmocni głosy umiarkowanych muzułmanów - argumentowała w radiu Khan.
Publicysta "WSJ" najwyraźniej nie wziął pod uwagę faktu, iż porównywanie czegokolwiek do Holokaustu jest bardzo niebezpieczne. Poza tym muzułmanie nie są uczeni nadstawiać drugi policzek, więc nie wiadomo, czy jego argumentacja o chrześcijańskiej cnocie pokory trafi im do przekonania.
MJ/Wsj.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

