Wpływowy nowojorski imam Feisal Abdul Rauf uważa, że sposób rozwiązania kontrowersji związanych z budową meczetu w Strefie Zero w Nowym Jorku może wpłynąć na bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem wycofanie się z budowy meczetu zostanie odebrane jako atak na islam.
- Na zablokowaniu budowy meczetu obecnie zyskają radykałowie islamscy. Muzułmańskie media będą informowały, że zaatakowany został islam – tłumaczył imam w CNN.
Opinia imama wywołała falę komentarzy w amerykańskich mediach. Andy Sullivan, który organizuje akcję bojkotu budowy meczetu przez firmy budowlane, uważa, że Rauf swoimi słowami chce wymusić zgodę na budowę meczetu. - On mówi "zróbcie coś", a cały świat islamski przyjdzie po nas – tłumaczy Sullivan. Dodał, że w sprawie meczetu "toczy się prawdziwa wojna".
Feisal Abdul Rauf zarzeka się, że chce promować pokój i szukać kompromisowego rozwiązania sytuacji. Jego zdaniem, jeśli dojdzie do zmiany lokalizacji meczetu, w świecie islamskim wzrośnie zainteresowanie zorganizowaniem zamachów, co spowoduje wzrost agresji wobec USA.
Argumenty imama nie trafiają do Rosaleen Tallon, której brat zginął w akcji ratunkowej po zamachach na WTC. - 11 września terroryści nie potrzebowali sprawy meczetu, by zaatakować Nowy Jork i zabić mojego brata. - Niepokoi mnie twierdzenie, że meczet musi zostać zbudowany, bo inaczej USA spotka kara – tłumaczy siostra zmarłego strażaka.
żar/Cnn.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

